Marchewka jest drobna, z wykręconym korzeniem, taka sama pietruszka, a na małym jabłku oraz gruszkach widoczne są liczne plamy. Tak wyglądają warzywa i owoce ekologiczne, ale ich niepozorne, mniej efektowne kształty kryją w sobie o wiele więcej substancji odżywczych niż dorodne, piękne jak z obrazka kuzynki z upraw przemysłowych.
Płody ekologiczne są mniej kolorowe, ale smaczniejsze, bardziej pachnące, a przede wszystkim zawierają więcej życiodajnej energii – co potwierdziły wyniki badań promieniowania, przeprowadzonych metodą tzw. analizy biofotonowej. Tę energię oddają ludziom, a efektem jest nasze lepsze samopoczucie i większa witalność.
Badania naukowe potwierdziły także wyższą zawartość minerałów i witamin w porównaniu z uprawami konwencjonalnymi. Pierwszą pracę na ten temat opublikowała osiem lat temu Wirginia Worthington, amerykańska specjalistka żywienia z prestiżowego Uniwersytetu Johna Hopkinsa. Porównała ona zawartość tych ważnych dla człowieka substancji w roślinach z upraw naturalnych i „przemysłowych”. Okazało się, że średni produkt ekologiczny zawiera znacznie więcej witaminy C, ale przede wszystkim minerałów, mikro- i makroelementów – a więc wapnia, fosforu, magnezu, chromu, jodu, selenu, żelaza, molibdenu i wielu innych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dlaczego?
Organizm człowieka zbudowany jest w dużej mierze z wody, ale także z białka, a ono z kolei z połączonych na różne sposoby pierwiastków: węgla, tlenu, azotu i siarki. Twardość i zwartość nadają ciału substancje mineralne, zwłaszcza wapń i fosfor, swoisty cement konstrukcji szkieletowej, kości i zębów. Ale organizm potrzebuje też w większych ilościach wielu innych substancji mineralnych: magnezu do wytwarzania energii i enzymów oraz do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego; sodu, potasu i chloru jako części składowych płynów w organizmie, a także siarki – w charakterze żelu i smaru w chrząstkach, tkance łącznej i skórze. Minerały są niezbędne, ponieważ stanowią budulec rozmaitych organów, a także do tego, by procesy życiowe mogły przebiegać bez zakłóceń, np. wapnia oraz magnezu potrzebuje serce, by móc prawidłowo pracować. Żelazo sprawia, że komórki oddychają, bo jego cząsteczki uczestniczą w transporcie tlenu do komórek; cynk jest ważnym elementem konstrukcji komórek, wywiera wpływ na zapis cech dziedzicznych; mangan uczestniczy w przemianie białkowej, węglowodanowej i tłuszczowej; jodu potrzebuje tarczyca, by inicjować najważniejsze procesy życiowe i wyzwalać siły witalne człowieka. Chrom wpływa na prawidłowe stężenie cukru we krwi, selen razem z siarką wspomagają układ immunologiczny, np. w zwalczaniu przeziębień. Każdy z minerałów pełni co najmniej kilka funkcji w naszym osobistym laboratorium, np. miedź odgrywa ważną rolę w układzie odpornościowym, ale także uczestniczy w transporcie żelaza do komórek. Rzadki molibden oraz bor, których potrzebujemy w śladowych ilościach, odpowiadają za właściwe współdziałanie innych minerałów, od wanadu zależy wzrost kości, zębów i chrząstek. Brak tych rozmaitych związków prowadzi w dłuższej perspektywie czasowej do schorzeń. Co więc robić, by zachować zdrowie? Dietetycy odpowiadają bardzo wyraźnie: jesteś tym, co jesz, a odżywianie powinno dostarczać wszystkich składników, których twój organizm potrzebuje. W mało efektownych roślinach, wyhodowanych na naturalnym kompoście, bez stosowania chemicznych środków ochrony, kryje się skarbonka pełna zdrowia. Szwajcarscy uczeni wymieniają aż 90 argumentów dowodzących, że żywność ekologiczna jest lepsza od konwencjonalnej, np. warzywa i owoce zawierają znacznie więcej antyoksydantów, które przeciwdziałają starzeniu się komórek, błonnika chroniącego przed zaparciami, a przede wszystkim minerałów i witamin, np. w 100 gramach kapusty ekologicznej jest około 96 mg witaminy C, a w główce z upraw intensywnych wartości tej zaledwie połowa. Zjadając ilościowo mniej roślin ekologicznych, dostarczamy znacznie więcej cennych substancji. Tabela opracowana przez Wirginię Worthington pokazuje, o ile procent więcej minerałów mają warzywa ekologiczne w porównaniu z przemysłowymi.
Zdrowsze, ale droższe
Argumentem przemawiającym za tym sposobem uprawy jest brak chemicznych środków ochrony. Żywność konwencjonalna zawiera od ponad 500 do 700 razy więcej pestycydów, które stanowią źródło rozmaitych toksycznych substancji (np. azotynów, które gromadzą się w marchwi, ziemniakach, selerach i miejscami nadają zielony kolor warzywom) oraz metali ciężkich. Tych ostatnich dostarcza także powietrze, pełne spalin oraz dymów przemysłowych. Delektując się smaczną sałatką, zjadamy drobinki ołowiu, rtęci, kadmu, glinu, arsenu i wielu innych. Niemal u wszystkich osób, które przeżyły lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XX wieku występuje podwyższona zawartość metali ciężkich. Spośród nich najgroźniejsze są ołów, glin, czyli aluminium i rtęć. W organizmie ludzkim dzieje się tak, że te trzy metale mylone są z minerałami pożądanymi i przez to mają ułatwione zadanie, gromadząc się w nim. Ołów mylony jest z wapniem i wbudowuje się w kości, a jego zawartość przekracza niejednokrotnie o dwa tysiące normę. Rtęć zamiast magnezu odkłada się w mózgu, nadmiar glinu kumuluje się w mózgu i nerkach. Metale ciężkie powoli gromadzą się w organizmie, wywołując stany zapalne i uszkadzając komórki, ponieważ przyczyniają się do zwiększenia liczby wolnych rodników, co prowadzi do uszkodzenia DNA komórek. A efektem są zwyrodnienia kości i stawów, chorobowe zmiany w tętnicach, żyłach oraz uszkodzenia w narządach wewnętrznych, takich jak wątroba czy nerki.
Nic nie jest czarno-białe. Oprócz wielu zalet rośliny z upraw ekologicznych mają wadę, a jest nią wyższa cena. Kilogram tych warzyw jest 2-3 razy droższy. Dzieje się tak dlatego, że ich uprawa wymaga więcej pracy, same zaś rośliny dają mniejsze plony.
Z takiego samego obszaru uzyskuje się ich znacznie mniej, a usuwanie chwastów, spulchnianie gleby wymaga wysiłku ludzkiego, choć skropienie ich środkami chwastobójczymi czy owadobójczymi byłoby łatwiejsze. Ale takie działanie kłóciłoby się z zasadą upraw ekologicznych. Z wyrwanych chwastów można przygotować znakomite preparaty ochronne oraz ziołowe nalewki i mikstury dla zdrowia i urody. Można je także wykorzystać w kuchni.
Właściwe sąsiedztwo
W najlepszej sytuacji są posiadacze ogródków przydomowych i działkowych położonych z dala od głównych szlaków komunikacyjnych, którzy w trosce o swoje zdrowie mogą uprawiać rośliny bez stosowania chemicznych nawozów i środków ochronnych. Planując zasiewy w takim ogródku, warto zadbać o różnorodność gatunków roślin, co sprawi, że gleba nie ulegnie szybko wyjałowieniu, a szkodniki mają wówczas gorsze warunki do rozwoju. Każda z roślin ma swoje sympatie i antypatie, co przejawia się wydzielaniem przez nie pewnych substancji do gleby. Te zaś mogą korzystnie lub niekorzystnie wpływać na rozwój sąsiadów. Wykorzystanie w ogrodzie prawidłowo dobranej bliskości kwiatów, warzyw i ziół sprawi, że rośliny będą zdrowsze, a grządki czy rabatki będą pięknie pachniały i kolorowo wyglądały. Co więcej, taka zasada pozwala także zaoszczędzić miejsce, co w przypadku małych powierzchni ma ogromne znaczenie.
Wzajemnie ochronną rolę pełnią także kwiaty i zioła
Aksamitki i nagietki posiane na brzegach grządek warzywnych chronią je przed nicieniami, które atakują niemal wszystkie warzywa.
Nasturcja zapewnia ochronę przed bielinkami, które lubią główki kapusty, trzyma z daleka mszyce i ślimaki. W jej pobliżu wyrośnie dorodna dynia.
Cząber ogrodowy odpędza mszyce, dlatego jest dobrym sąsiadem dla fasoli, ogórków, sałaty, pomidorów, buraków i fasoli.
Trybula odstrasza mrówki, ślimaki, mszyce, przeciwdziała mącznikowi na sałacie.
Szałwia stanowi dobre sąsiedztwo dla marchwi, warzyw kapustnych, truskawek, pomidorów, a także róż.
Mięta pieprzowa odstrasza mrówki i szkodniki kapusty (bielinki), stanowi też dobre sąsiedztwo dla drzew owocowych i roślin strączkowych.
Majeranek oraz koper chronią marchew, ogórki, cebulę, sałatę.
Naturalne preparaty
Kiedy twoje uprawy są zagrożone przez rozmaite szkodniki, nie sięgaj po chemiczne preparaty. Wykorzystaj moc ziół, niektórych warzyw, kwiatów oraz pożytecznego zielska, np. pokrzywy lub skrzypu. Przygotowane w domu środki nie tylko zniszczą wrogów wywołujących choroby roślin, ale dostarczą także wielu składników odżywczych, które wzmocnią rośliny. Po takiej kąpieli będą bujniej rosły.
Z aksamitek – przeciw mszycom
1 kg suszonych łodyg aksamitek zalej 10 litrami ciepłej wody i pozostaw na 48 godzin. Nie rozcieńczając wyciągu, podlewaj rośliny pokryte mszycami.
Z bzu czarnego – przeciw bielinkowi i mszycom
1 kg świeżych liści i kwiatów bzu zalej 10 litrami wody i pozostaw na 24 godziny. Rozcieńcz preparat w proporcji 1:10 i podlewaj rośliny zaatakowane przez rolnice, bielinka kapustnego oraz mszyce.
Z bzu czarnego – przeciw kretom i nornicom
1 kg świeżych liści, kwiatów i pędów czarnego bzu zalej 10 litrami wody, nakryj i odstaw na 4-5 dni. Wlewaj do nor kretów i nornic.
Z piołunu – przeciw mrówkom, przędziorkom
30 dag świeżego ziela piołunu zalej 10 litrami wody i pozostaw na 12 godzin. Polewaj, bez rozcieńczania, ścieżki mrówek, rośliny zaatakowane przez mszyce, bielinka, przędziorki oraz rdzę na porzeczkach.
Z cebuli – przeciw mszycom, przędziorkom
20 dag łusek cebuli zalej 10 litrami wody i gotuj przez 35 minut. Wywaru nie rozcieńczaj, zimnym polewaj 3 razy co 5 dni rośliny zaatakowane przez mszyce, miodówki, skoczki i przędziorki.
Z cebuli – przeciwko grzybom
75 dag cebuli zalej 10 litrami wody i gotuj przez 10 minut. Zimnym wywarem bez rozcieńczania polewaj rośliny porażone grzybami chorobotwórczymi, roztoczami i mszycami.
Z czosnku – przeciwko grzybom i bakteriom
20 dag roztartego czosnku zalej 10 litrami wody i odstaw na 3 dni. Polewaj wiosną i latem zapobiegawczo lub już chore rośliny (przędziorek, choroby bakteryjne i grzybicze). Rozcieńczony preparat wzmacnia rośliny.
Z mniszka – przeciw mszycom, miodówkom, przędziorkom
25 dag zmielonych korzeni mniszka lub 40 dag świeżych liści zalej 10 litrami wody i pozostaw na 3 godziny. Polewaj preparatem bez rozcieńczania rośliny porażone mszycami, miodówką i przędziorkami.
Z pokrzywy – przeciw mszycom, na wzmocnienie roślin
1kg świeżych pokrzyw zalej 10 litrami wody i pozostaw na 7 dni. Polej rośliny zaatakowane przez mszyce, przędziorki, miseczniki, tarczniki. Preparat rozcieńcz w proporcji 1:10. Działa wzmacniająco na rośliny i krzewy kwiatowe oraz owocowe, które potem pięknie rosną. Nie wolno podlewać fasoli, grochu, czosnku i cebuli.
Ze skrzypu polnego – przeciw mszycom, misecznikom
1 kg świeżych roślin zalej 10 litrami wody i pozostaw na 5-6 dni. Polewaj rośliny zaatakowane przez mszyce, przędziorki, miseczniki i tarczniki.
Harmonię i równowagę w naturalnym ogrodzie zapewnia przestrzeganie zasady, że ile wynosisz z niego plonów, tyle musisz wnieść – jeśli więc zbierzesz 40 kg plonów, to tyle samo odpadów powinno trafić do kompostu, a potem do ziemi.
Kompost, który powstaje z organicznych ogrodowych odpadów (zeschłe liście, łodygi, zielsko) i domowych (obierki warzywne i owocowe) to pokarm, z którego rośliny czerpią siły. Ten świat zamarłego życia roślinnego, po spełnieniu swojej roli, odchodzi w fizyczny niebyt, ale energetycznie będzie trwać dalej.
Czule do nich przemawiaj
Na początku lat osiemdziesiątych w USA przeprowadzono doświadczenie z dwoma filodendronami. Jeden z kwiatów w pomieszczeniu został okaleczony przez człowieka, drugi – nie. Potem badanie pola energetycznego roślin wykazało, że okaleczona roślina reaguje rodzajem strachu, kiedy naukowiec, który ją uszkodził, wchodził do pomieszczenia, druga zaś takiej reakcji nie ma, zachowuje się obojętnie. W ślad za tym poszły kolejne badania w Stanach Zjednoczonych i Europie. Sprawdzano, jak rośliny reagują na muzykę i słowa. Wyniki były zaskakujące. Rośliny źle przyjmowały ostrą muzykę hard-rockową, natomiast świetnie czuły się przy muzyce cichej, łagodnej, spokojnej. Skąd to wiadomo? Plony pomidorów, które „słuchały” muzyki spokojnej były wyższe niż z tych krzaków, które „słuchały” muzyki ostrej. Tak samo pozytywnie reagowały kwiaty i warzywa na miłe, ciepłe słowa skierowane do nich. Rosły bujniej, nie chorowały. Wniosek nasuwa się oczywisty. Nie żałuj serdecznych słów pod adresem roślin rosnących w twoim ogrodzie. Szybciej wyzdrowieją, gdy są chore, i odpłacą ci się pięknymi kwiatami i bogatymi plonami.
***
Stare przysłowie chińskie mówi: „Chcesz być szczęśliwy przez dzień – upij się. Chcesz być szczęśliwy przez rok – ożeń się, chcesz być szczęśliwy przez całe życie – urządź sobie ogród”. Wysiłek fizyczny, który musisz włożyć w ogród, zaowocuje zdrowymi ekologicznymi plonami, twoją wspaniałą formą i świetnym samopoczuciem.
Sabina Gajowniczek
Przykłady wzajemnego oddziaływania różnych gatunków w uprawie współrzędnej
BURAK ĆWIKŁOWY
Sąsiedztwo niekorzystne: fasola tyczna, czosnek, szpinak, ziemniaki
Sąsiedztwo korzystne: cebula, fasola karłowata, groch, kapustne, koper, ogórek, pomidor, rzodkiewka, seler, truskawki
CEBULA
Sąsiedztwo niekorzystne: groch, fasola
Sąsiedztwo korzystne: brokuł, marchew, pomidor, por, truskawki
CZOSNEK
Sąsiedztwo niekorzystne: groch, fasola, kapustne
Sąsiedztwo korzystne: burak, cząber, pomidor, róże, truskawki, maliny
DYNIA
Sąsiedztwo niekorzystne: BRAK
Sąsiedztwo korzystne: asola, kukurydza, nasturcja
FASOLA
Sąsiedztwo niekorzystne: cebulowe, kapustne, mieczyk
Sąsiedztwo korzystne: cząber, dynia, koper, mięta, ogórek, seler, szałwia lekarska, aksamitka
GROCH
Sąsiedztwo niekorzystne: cebulowe, mieczyk
Sąsiedztwo korzystne: fasola, kminek, marchew, mięta, ogórek, rzodkiew, seler