Czosnkiem w zimę

czosnek_6nn_PSCzosnek dobrze działa na układ krążenia – harmonizuje pracę serca, obniża ciśnienie, oczyszcza arterie, zapobiega miażdżycy. Zwiększa odporność. Zwalcza infekcje, reguluje poziom cukru we krwi oraz zapobiega tworzeniu się skrzepów. Wspiera również leczenie chorób nowotworowych.

Dodawany do potraw pomaga utrzymać prawidłową wagę. Od dawna traktowany jest jako naturalny antybiotyk leczący przeziębienia, katar czy kaszel.

No i oczywiście jest nieocenionym warzywem a zarazem przyprawą w kuchni.

historii czosnku

Jako środek leczniczy opisywany jest od tysiącleci. Występuje w dziełach Homera, Biblii, na tabliczkach z pismem klinowym. W Egipcie robiono z czosnku naszyjniki dla dzieci, by chronił je przed robakami.

Był wyjątkowo szanowanym lekiem Arabów i Żydów. Pitagoras nazywał go „królem przypraw”, zaś Horacy pisał o nim wiersze. Także sam Szekspir zachwalał go, ale aktorom na scenie nie wolno było nim zionąć.

Cuchnąca róża – tak nazwali czosnek antyczni greccy siłacze, choć gdy nim pachnieli, nie byli wpuszczani do świątyni. Jego ząbki w główce przypominają bowiem płatki budzącego się do pełni życia kwiatu róży.

Podczas budowy piramidy, Cheops polecił podawać czosnek robotnikom, bo dawał zdrowie i siłę. 100 tys. ludzi budowało ją przez 30 lat. A gdy pewnego dnia nie dostali czosnku – podobno zastrajkowali. Informacja ta pochodzi z papirusów.

Czosnek zmieszany z innymi roślinami uchodził za wyjątkowy lek na wszelkie dolegliwości. Za Karola Wielkiego macerowano go w winie. Płyn wypijano albo moczono w nim chleb i jedzono go. Miało to chronić przed pijaństwem i nadmiernym popędem płciowym. Henrykowi IV, tuż po urodzeniu, dziadek natarł usta czosnkiem i kroplą wina, by kiedy dorośnie, mógł pić i się nie upijać.

Podobno Napoleon korzystał z czosnku dla zdrowia, ale jego damy mawiały, że także dla zabicia zapachu psujących się zębów.

Wcześniej poeta Horacy zalecał swemu przyjacielowi używanie czosnku, ale nie przed randką, gdyż „miła odtrąci twe usta i zbieży”.

Talmud, podobnie jak Biblia, także zaleca spożywanie czosnku dla zdrowia i „łagodnego lica”, albo choćby noszenie go przy sobie w postaci ząbka. Boć służy on ponadto przeciw niemocy płciowej…

W księdze salernitańskiej z XI w. stoi, że wino dobre jest jako dodatek do jedzenia, ale gdy jedzenie kucharz podprawi czosnkiem, „staje się z kucharza medykiem”.

Do Europy przywieźli go prawdopodobnie Rzymianie w czasie podbojów. Walczący z bykami Hiszpanie także jedzą czosnek, nawet kogutom przed walką go się podaje…

Do Polski trafił przypuszczalnie dzięki Tatarom, może przez Bizancjum i Rosję. Już w XVII w. lwowski misjonarz Michał Boym pisał o nim w relacjach z wypraw do Chin. A może owa cuchnąca róża na terenach dzisiejszej Polski znana była równie dawno, jak i w krajach kultury antycznej, tylko że tu nikt nie umiał jeszcze pisać?

Na początku lat 70. minionego wieku delegacja UNESCO podczas pobytu w Tybecie natrafiła w rozpadającym się klasztorze na gliniane tablice sprzed wieków. Tabliczki „przemówiły”, a zapisana na nich była recepta na regenerację,warzywa_12_PS właściwie na odmłodzenie ludzkiego organizmu.

Stosowanie czosnku „na młodość” proponował także ks. Czesław Klimuszko. Zalecał go pokrojony w cieniutkie plasterki do kanapek i radził często powtarzać taki zabieg-posiłek.

Znane są powszechnie rozmaite nalewki z czosnku na spirytusie, wódce czy winie.

Idzie zima, katar trzyma

Czosnek ma ogromny wkład w walce z wirusami, bakteriami czy grzybicami. Na katar, i przeziębienia można go stosować w postaci inhalacji. Posiekany czy zmiażdżony kładziemy na talerzyku i wdychamy. Być może katar jest dolegliwością, która musi „sama przejść”. Powiedzenie, że katar nieleczony trwa siedem dni, a leczony tylko tydzień – ma może jakieś uzasadnienie. Jednak czosnek czy preparaty czosnkowe pomagają.

Długowieczność to nie mit

Czosnek pomaga, chroni i odmładza – przekonywała w swoich książkach Irena

Gumowska. Ale nie można uznać go za panaceum, czyli lek „na wszystko”. Takiego nie ma.

Długowieczność mieszkańców Kaukazu dowodzi, że jedząc czosnek, dożywa się w zdrowiu sędziwego wieku. Pamiętajmy jednak, że jest on ciężkostrawny, więc wątroba nie lubi zbyt wielkiej jego ilości. Dlatego trzeba go stosować z umiarem – jak wszystko.

Na pewno ma właściwości regulujące i obniżające ciśnienie, co potwierdziły współczesne badania. Organizm to zespół naczyń połączonych, dlatego czosnek dobrze działa na pracę serca. Kobiety spożywają go dla urody, ma on bowiem właściwości odmładzające. Wygładza skórę, oczyszcza pory, rozjaśnia cerę. Lecz jak pogodzić przykry dla wielu zapach z takim dobrem jak regeneracja ciała?

Okazuje się, że można sporządzić bezzapachową miksturę czosnkową, czyli tzw. wino (patrz ramka).

Dobrym sposobem na uniknięcie charakterystycznego zapachu jest spożywanie naci selera i pietruszki. Najlepiej po kilkunastu minutach od „zażycia” czosnku.

Skuteczny jest też czosnek kiszony, a nie wydziela intensywnej woni. Nie powinien także „wonieć” czosnek pieczony, choć jedząc dobrą swojską kiełbasę nie zagwarantujemy sąsiadowi, że nie odgadnie ostatniego naszego posiłku…

Ratuje nas także przed zapachem „króla warzyw” żucie palonej kawy, słodycze z anyżkiem, płukanie ust kroplami miętowymi lub z dziurawca.

Rady św. Hildegardy

Święta Hildegarda z Bingen przed ośmioma wiekami wskazywała, że najlepszym lekarstwem jest odpowiedni pokarm. Oczywiście, polecała także używanie czosnku (Allium sativum). „Czosnek zjedzony zarówno przez chorych, jak i zdrowych skuteczniejszy jest w zwalczaniu chorób niż szczypiorek”. Powinien być spożywany na surowo, bowiem „jego sok jest umiarkowany i posiada właściwe ciepło”. A trzeba stosować go umiarkowanie, by nie „ogrzać krwi” nadmiernie. Ale też, kto zjada go dziennie sporo, jest bezpieczny od „ukąszenia jadowitych bestii”.

(Podobne uwagi na temat umiarkowanego spożywania czosnku i jego rozgrzewających właściwościach znajdziemy w poradnikach medycyny chińskiej).

I dalej: Czosnek „zawieszony na drzewie zabezpiecza owoce od ptactwa, a jeśli natrzeć ściany spichrza czosnkiem, wyginą od tego wołki”. Szczególna uwaga odnosi się do woni. „Sadzony podczas nowiu i zbierany w ostatniej kwadrze nie ma smrodliwej woni”. Natomiast sadzony z pestkami oliwnymi staje się słodki. Ale, ale! Czosnek „może powodować zapalenie mózgu i szaleństwo”, a ugnieciony i przyłożony do piersi zmniejsza ich wielkość…

W istocie, są to informacje, które dziś świadczą o szczególnym traktowaniu tej rośliny i wierze w jej skuteczność. Jednak sporo tu aktualnych prawd. Na przykład zapis św. Hildegardy, że czosnek „warzony w mleku traci ostrość i nabywa szczególnej właściwości dla ciała”, przypomina mi praktyki mojej babki Anny, która zimą podawała nam przy przeziębieniach i katarach gorące mleko z posiekanym czosnkiem, miodem i łyżką masła. Skutkowało.

Czy z rezerwą trzeba się odnieść do twierdzenia świętej, że czosnek „warzony głos krzykliwy czyni gładkim”? Otóż jest to zaskakujące, ponieważ donośny i czysty głos zapewniała mieszanka soku z czosnku z wodą albo mlekiem oraz dodatkiem lipowego miodu. Pewien tenor operowy zapewniał mnie, że przed występem po prostu połyka czosnek – „tak na ząb” tylko, by ze sceny nie wionąć…

Święta Hildegarda polecała także inny czosnek, zwany powszechnie polnym albo niedźwiedzim. „Czosnek niedźwiedzi nie ma w sobie ciepła, ale wilgoć, stosuje się go przeciw czerwonce”. Dodała, że spożywanie go na surowo jest równie niedobre co „spożywanie chwastów”. Zalecała gotowanie, ponieważ podczas gotowania „ogień umniejsza wszystko, co złe lub trujące”. Zalecała ów czosnek chorym na podagrę, przeciw dreszczom i w gorączce. Jednak odradzała przyjmowanie go chorym na bóle gastryczne, wszak zarówno gotowany jak i surowy „przysparza bólu z powodu swej wilgotności”. Proponowała dodawać go do gotujących się warzyw. W Polsce często się go kisi jak liście kapusty. W takiej postaci jest wspaniałym dodatkiem do mięs np. na Podkarpaciu.

Ponieważ „zioła czynią cuda” – jak pisze w swej książce Andrzej Skarżyński, warto znać przepisy na alkoholowe nalewki z czosnku, które przypominają wspomnianą wyżej  nalewkę „tybetańską”, ale nie ma granic wiekowych.

Zarówno nalewki, jak i wino czosnkowe działają uodparniająco, chronią przed miażdżycą, nadciśnieniem, nadmiernym kołataniem serca, w efekcie „wyciszają” organizm. Sprawiają, że czujemy się lepiej i stajemy się odporniejsi nawet na stresy.

Wszystkie nalewki czy preparaty czosnkowe uwalniają też organizm od nadmiaru tłuszczów czy złogów. Oczyszczają arterie, sprzyjają poprawie przemiany materii, wzmacniają naczynia krwionośne, poprawiają wzrok, a co tak dziś ważne, zapobiegają udarom mózgu! Św. Hildegarda pisała o „zapaleniu mózgu i szaleństwie” z przesytu czosnkiem. Może źle przetłumaczono tekst, a może ktoś w jej czasach przedobrzył z zażywaniem tego „leku”.

Ponadto, w opozycji do świętej, która polecała tylko czosnek gotowany cierpiącym na schorzenia gastryczne, wiemy dziś dobrze, że i surowy zapobiega powstawaniu wrzodów przewodu pokarmowego.

Kompozycje z cuchnącą różą

Czosnek pełni też niepoślednią rolę w kuchni oraz jako komponent mieszanek ziołowych. Dobre są one na obecną porę roku, gdyż chronią drogi oddechowe przed bakteriami i wirusami, a ponadto zapobiegają przykrościom gastrycznym, co o tej porze u „wrzodowców” nasila się szczególnie.

Oto jedna z takich kompozycji. Wystarczy nabyć zioła i pomieszać je w równych proporcjach: liście szałwii, mięty pieprzowej, kłącze tataraku, suszone ziele dziurawca. Wszystko zalać gorącą wodą i odstawić na przynajmniej kwadrans. Jeśli dajemy jedną łyżeczkę ziół, to wystarczy zalać je w kubku czy szklance. Gdy napar ostygnie, dodać do niego zmiażdżony ząbek czosnku. W niektórych przepisach proponuje się też odrobinę miodu. Pić taką herbatkę przed snem, a rano – na czczo lub w czasie śniadania.

Musztarda diabelska

Istnieje osobliwy preparat zwany musztardą diabelską albo musztardą księży. Ta mikstura znana jest głównie we Francji i na obszarach Niderlandów, gdzie i wino z czosnku cieszy się dużą popularnością jako środek leczniczy. Ową musztardę szczególnie upodobali sobie reumatycy, gdyż łagodzi bóle reumatyczne, pourazowe i bóle mięśniowe po dużym wysiłku. Ta musztarda jest też skuteczna na astmę, koklusz, katary, infekcje, przeziębienia.

Przeziębienia, zwłaszcza te spowodowane jesiennymi wilgociami ustępują, gdy wciera się ją w stopy. Cierpiący na astmę, kaszel, katar powinni wcierać ją wzdłuż kręgosłupa, głównie na wysokości oskrzeli. Gdy mamy do czynienia z bólami rodzaju nerwicowego, specyfik powinno się wcierać w miejsca bolące, tam gdzie „strzyka”, kłuje itp.

Ową musztardę otrzymuje się, dusząc na wolnym ogniu zmiażdżony czosnek pół na pół z oliwą. Można zamiast oliwy używać wieprzowego smalcu, masła albo smalcu gęsiego.

Uwaga!

Istnieje przepis na sos szatana – który niewiele ma wspólnego ze wspomnianą musztardą. Sos jest ostry i stosowany jako dodatek do potraw. Natomiast musztarda diabelska czy musztarda księży to mikstura lecznicza.

Wspomniane wino z czosnku pijane we Francji robi się inaczej niż znane u nas. Garść czosnku zalewa się octem winnym na okres do 2 tygodni, odcedza i tym płynem naciera się bolesne miejsca w przypadku gośćca czy reumatyzmu. Dobre jest także na wrzody, dezynfekuje miejsca skaleczone i zadrapania.

W aptekach można nabyć preparaty czosnkowe m.in. „Alitol”, „Alliofil”, „Czosnek perełki”, „Czosnek forte” czy „Ali-baby” – dla malców od 3 roku życia.

Kajetan Guziec


DLA ZDROWIA

Receptura tybetańska na odmłodzenie

25 dag czosnku należy zmiażdżyć i zalać 300 g czystego spirytusu. Przez 10 dni przechować w szczelnie zakorkowanym naczyniu (najlepiej w ciemnej butelce, słoiku). Następnie odcedzić i płyn zlać do butelki, a potem odstawić w chłodzie na 3 dni. Po tym czasie wskazane jest rozpoczęcie kuracji. Preparat spożywać trzy razy dziennie. Najlepiej stosować z przegotowanym mlekiem. Do kieliszka przegotowanego i schłodzonego mleka dolewa się podaną niżej ilość nalewki.

To, co zostanie, po 10 dniach kuracji wypija się po 25 kropli 3 razy dziennie aż do wyczerpania nalewki.

1 dzień – rano –   1 kropla, południe –  2, wieczór –   3,

2 dzień – rano –   4 krople, południe –  5, wieczór –   6,

3 dzień – rano –   7 kropli, południe –   8, wieczór –   9,

4 dzień – rano – 10 kropli, południe – 11, wieczór – 12,

5 dzień – rano – 13 kropli, południe – 14, wieczór – 15,

6 dzień – rano – 15 kropli, południe – 14, wieczór – 13,

7 dzień – rano – 12 kropli, południe – 11, wieczór – 10,

8 dzień – rano –   9 kropli, południe –   8, wieczór –   7,

9 dzień – rano –   6 kropli, południe –   5, wieczór –   4,

10 dzień – rano –   3 krople, południe –   2, wieczór –   1 kropla.

Kuracja czosnkowa oczyszcza organizm ze zbędnych tłuszczów i toksyn, poprawia przemianę materii, zapobiega udarowi mózgu, skrzepom i kłopotom trawiennym, poprawia samopoczucie, dodaje energii. Taką kurację powinno się stosować dopiero po 40 roku życia i powtarzać nie wcześniej niż po 5 latach.

Syrop

1/4 l wrzątku zalać 5 ząbków czosnku. Pół doby macerować. Potem dodać tyle samo miodu i wymieszać.

Dzieciom do 5-6 lat podawać małą łyżeczkę, starszym i dorosłym – po łyżce stołowej, co dwie godziny przy silnym kaszlu i nieżytach dróg oddechowych.

Wino czosnkowe (według Ireny Gumowskiej)

Zmiażdżony czosnek (26 ząbków), zalać 1 l przegotowanej chłodnej wody. Następnie dodać sok z 3 cytryn. Po 2-3 dniach zażywać po 1 kieliszku wina 2 razy dziennie. Wino nie wydziela czosnkowego zapachu.

Alkoholowa nalewka (według prof. Ożarowskiego)

Około 125 g zmiażdżonego albo bardzo drobno posiekanego czosnku należy zalać 50 ml czystej wódki albo rozwodnionego spirytusu, ok. 40%. Niech to postoi 5 dni. Warto naczyniem od czasu do czasu poruszyć, by się masa nie ustała. Potem starannie przecedzamy i czysty płyn przechowujemy w chłodzie.

Stosowanie: rozpocząć od dawki 1-2 krople, stopniowo ją zwiększając i w 20 dniu brać po 20 kropel. Przyjmować tak  przez miesiąc, po czym zmniejszyć dawkę i potem przerwać na co najmniej 3-4 tygodnie.

Na dolegliwości kobiece

Wskazany jest czosnek połączony z gliceryną. 50 g miazgi czosnkowej należy ściśle połączyć ze 100 ml gliceryny. Przechowywać w szczelnym słoiku przez 6-8 dni. Następnie płyn oddzielić od miazgi, nasączać nim tampony i umieszczać w pochwie najwyżej 3 razy na dobę. W ten sposób leczy się grzyby, drożdżaki i rzęsistka. Istotnie, od wieków zalecano czosnek na inne schorzenia związane z grzybicą, łącznie z grzybicą rąk i stóp. Wystarczy nacierać chore miejsca, np. pomiędzy palcami, posiekanym drobno czy wyciśniętym czosnkiem.

Na hemoroidy

Główkę czosnku, niezbyt wielką i ostrą w smaku, trzeba zmiażdżyć i zalać połową szklanki oliwy. Ważne jest, by wyciąg był szczelnie zamknięty przez około dwa tygodnie. Po tym czasie zaleca się dodać do tego płynu 4-6 utartych tabletek witaminy E i całość dobrze wymieszać.

Takim preparatem można nasączać kłębek waty czy gazy i na noc przykładać na hemoroidy. Dobrze regeneruje też skórę, pomaga goić się ranom i, co ważne, oczyszcza je i nie dopuszcza do zakażeń. W przypadku ewentualnych podrażnień można ranę czy hemoroidy przemyć tonizującym wywarem z rumianku, ale rzadko jest to potrzebne.

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.

Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.