Bylica boże drzewko cz. 2

bylica_boze_drzewko1_PLW starożytnym Rzymie zaliczano ją do tak zwanych „roślin wieńcowych” – o czym wspomina Pliniusz II w swojej „Historii naturalnej”. Odwieczna tradycja nakazywała Rzymianom noszenie wieńców zdobiących skronie podczas uroczystości religijnych, a także przystrajanie nimi posągów bóstw. Także Słowianie w czasach pogańskich uważali ją za święte ziele i używali do zdobienia ołtarzy poświęconych bogom. Ten zwyczaj przejęli później chrześcijanie – stąd zapewne nazwa boże drzewko lub bożodrzew.

Do dziś w wielu regionach Polski wite z tej bylicy wieńce niesie się do kościoła w czasie Bożego Ciała, a potem, gdy nastaje Matka Boska Zielna… Poświęcone ziele, założone za święty obraz, chroniło przed piorunami i chorobą, a listki z bukietu przyłożone do skroni odpędzać miały bóle głowy. Jak wszystkie bylice, także i boże drzewko odganiało demony i czarownice, osłaniało przed „złym okiem” i zapewniało bezpieczeństwo w podróży. Używano go między innymi do „podkurzania” zauroczonych niewiast, czyli okadzania ich dymem z palonego ziela, co niezawodnie miało zdjąć urok. Na wschodzie Europy istniał zwyczaj nakrywania ust zmarłych gałązkami bożodrzewu – by dusza nie wydostała się na zewnątrz i nie pozostała na ziemi, szkodząc żywym. W magii miłosnej jeden z popularnych przepisów głosił, iż należy dwa listki bożego drzewka przekłuć szpilką zanurzoną wcześniej w kropelce własnej krwi i przez

7 dni i nocy nosić na sercu, a następnie jeden z nich podrzucić swemu miłemu w takie miejsce, by go na pewno nie zgubił, a nosił zawsze przy sobie (do kieszonki na przykład, choć najlepiej było zdobyć jego koszulę i listek po prostu w nią wszyć), drugi pozostawić tam, gdzie był, a stale będą się przyciągać…

Ale obok magicznej miała bylica boże drzewko całkiem realną moc terapeutyczną – była rośliną pod tym względem dobrze znaną już od czasów starożytnych – wspominają o niej w swych pismach między innymi Pliniusz Starszy, Dioskorides oraz Teofrast.

W średniowieczu uprawiano ją w ogrodach przyklasztornych oraz przydomowych, traktując nie tylko jako roślinę leczniczą oraz przyprawową, ale i ozdobną, gdyż jest dekoracyjna, ale przede wszystkim pięknie pachnie – jej aromat przypomina woń cytryny. W „rozporządzeniu o posiadłościach wiejskich”, dokumencie wydanym w roku 795 przez Ludwika Pobożnego, króla Akwitanii, jest wymieniana jako ziele, które powinno się koniecznie znaleźć wśród roślin uprawianych w ogrodach władcy. W późniejszych czasach bardzo ją ceniła między innymi święta Hildegarda. Wtedy stosowano bożodrzew przy problemach z wątrobą i drogami pokarmowymi, w dychawicy, gośćcu, przy nieregularnych miesiączkach do wywoływania krwawienia i białych upławach, przy przeziębieniach i przeciw robaczycy. Uważano, że jest dobrym środkiem przeciw wściekliźnie i ukąszeniom węży. W połączeniu z mąką jęczmienną oraz oliwą z oliwek (na południu Europy) lub olejem rzepakowym czy lnianym (w Europie Zachodniej i Wschodniej), utarta na gładką masę służyła jako okład na obrzęki i powiększone gruczoły. Jej suszonych liści zwiniętych w czopki używano też przeciw strzykaniu w uszach.

Bożodrzew jest półkrzewem z rodziny astrowatych, dorastającym do 1,5 m wysokości, silnie rozgałęzionym, o drobnych, gęstych liściach, sinozielonych, od spodu szaro owłosionych, z wiekiem brunatniejących. Koszyczki kwiatowe ma kuliste lub jajowato-kuliste, zwisające, o średnicy do 3 mm, zebrane w luźne wiechy – kwiaty żółtawe, rurkowate. Kwitnie od drugiej połowy lipca do września. Owocem są niełupki.

Pochodzi prawdopodobnie z Europy Wschodniej, Kaukazu i Zakaukazia, Turcji, ale dzisiaj rośnie w obu Amerykach, Europie i Azji Mniejszej. W Polsce można go spotkać w ogródkach, parkach, w rowach przydrożnych. Czasem uprawia się go na działkach i obwódkach kwietników. Odpowiednio przycinana bylica boże drzewko nadaje się na żywopłoty.

W ostatnich latach powstaje coraz więcej plantacji tej rośliny, gdyż na nowo doceniono jej właściwości lecznicze, zapomniane nieco po XVI wieku. Surowcem zielarskim jest jej ziele – Abrotani herba. Naukowcy odkryli w nim między innymi kumaryny, flawonoidy (rutynę i artemisetynę), garbniki, żywice, kwasy organicznebylica_boze_drzewko4_PS (kawowy, chlorogenowy), olejek eteryczny (zwłaszcza tujon, cyneol), alkaloid abrotynę oraz sole mineralne i witaminy (A, C).

Dzięki tym składnikom bylica boże drzewko wykazuje działanie żółciotwórcze i żółciopędne, zwiększa wydzielanie soku żołądkowego i trzustkowego, pobudza apetyt, usprawnia trawienie. Do tego działa moczopędnie, przeciwskurczowo, przeciwzapalnie, przeciwrobaczo i przeciwgrzybiczo, a także lekko napotnie. Ma również właściwości uspokajające.

Przetwory z ziela (napary, odwary, wyciągi wodne) najczęściej stosuje się w schorzeniach wątroby i woreczka żółciowego – zwłaszcza przy zbyt małym wytwarzaniu żółci lub jej zastoju w pęcherzyku i drogach żółciowych (ułatwia przepływ żółci z pęcherzyka do dwunastnicy), a także w stanach zapalnych dróg żółciowych. Pomagają też w problemach z układem trawiennym – między innymi w niedokwaśności, stanach zapalnych żołądka i jelit, w owrzodzeniu jelita grubego, lekkich biegunkach, wzdęciach, nadmiernym odbijaniu, przy braku łaknienia. Jako środek napotny łagodzą przeziębienia. U kobiet regulują miesiączkowanie. U dzieci zaś (oczywiście pod kontrolą lekarza) skutecznie zwalczają glisty i owsiki.

Wyciąg z ziela bylicy boże drzewko wchodzi w skład preparatów Enterosol, Artecholin i preparatów homeopatycznych stosowanych w stanach zapalnych gruczołów chłonnych i błon śluzowych, a także w leczeniu początków trądziku różowatego.

Zewnętrznie stosuje się bożodrzew w maściach i olejkach łagodzących podrażnienia skóry – na przykład po ugryzieniach owadów. Naparu z ziela używa się do okładów i przemywań ropiejących ran, czyraków, owrzodzeń, a także do płukania gardła i jamy ustnej przy stanach zapalnych (nie może być jednak mocny, bo grozi to podrażnieniem śluzówki). W kąpielach zaś wzmacnia, poprawia krążenie i ukrwienie skóry.

Bożodrzew skutecznie odstrasza insekty, w tym komary, zatem warto całą roślinę zasadzić lub ustawić w doniczce w pobliżu okien lub drzwi wejściowych do domu. W Wielkiej Brytanii jeszcze w XIX wieku używano go wraz z rutą do wyściełania cel więziennych w celu odgonienia robactwa i zapobieżenia gorączce gnilnej, a na wsiach niektóre gospodynie do dziś wkładają jego suszone listki (czasem w woreczkach, połączone z lawendą lub cynamonem) między ubrania, by się pozbyć moli.

W Polsce, ze względu na chłodny klimat rozmnaża się tę bylicę z sadzonek lub przez podział starszych krzewów (w cieplejszych rejonach świata – z nasion). Lubi żyzne, próchnicze gleby i nasłonecznione miejsca. Pierwszy zbiór ziela następuje w drugim roku od założenia uprawy – ścina się je na początku kwitnienia (zielone ulistnione szczyty pędów) i suszy rozłożone cienką warstwą w przewiewnych, zacienionych miejscach w temperaturze do 35 st. C. W ciągu roku można uzyskać 3 zbiory. Przed zimą dobrze jest nisko przyciąć tuż przy ziemi zdrewniałe pędy – dzięki temu w następnym roku bylica będzie lepiej rosła.

Dobrze wysuszone ziele ma barwę szarozieloną i korzenny, lekko cytrynowy aromat, a smak gorzkawy. Stanowi ciekawą przyprawę, zwłaszcza do tłustych mięs, np. wieprzowiny, baraniny, a także do drobiu – gęsi, kaczki, i ryb. Sprawia też, że stają się lżej strawne. Dosmacza buliony, dokłada się ją do ogórków i kapusty podczas kiszenia, dzięki czemu warzywa nabierają specyficznego smaku i dłużej zachowują jędrność. Świeże listki często bywają składnikiem surówek i sałatek.

K.B.

Herbatka z bylicy boże drzewko

1 łyżkę rozdrobnionego ziela zalać szklanką wrzątku i parzyć pod przykryciem przez 15 minut. Odcedzić. Pić po 1/3 szklanki dziennie przed jedzeniem przy problemach z woreczkiem żółciowym oraz na poprawę trawienia.

Nalewka wg profesora Ożarowskiego

100 g ziela bylicy boże drzewko zalać 1/2 litra spirytusu 70%, szczelnie zamknąć i odstawić w ciemne miejsce na 2 tygodnie. Od czasu do czasu wstrząsnąć. Odcedzić, dobrze odciskając zioła, a potem przepuścić przez gazę. Przelać do wyparzonej butelki z ciemnego szkła. Pić po 15–30 kropli na kieliszek wody na 1/2 godziny przed jedzeniem jako lek poprawiający trawienie oraz żółciopędny i przeciwskurczowy.

Kąpiel z bożodrzewem

2 garście świeżego ziela bylicy boże drzewko zalać 3 litrami wody, zagotować i na maleńkim ogniu podgrzewać jeszcze przez 15 minut pod przykryciem. Odcedzić i dodać do wody w wannie. Kąpiel odświeża, ożywia, przepędza zmęczenie, poprawia krążenie.

Kąpiel antygrzybicza dla stóp

Garść ziela zalać 3 litrami wrzątku i podgrzewać przez 20 minut na małym ogniu. Odcedzić. Lekko ostudzić i w ciepłym odwarze zanurzyć stopy na 30 minut.

Uwaga!

W większych dawkach bożodrzew może powodować zatrucia, bezwzględnie powinny go unikać kobiety w ciąży, a dzieci można nim leczyć wyłącznie pod kontrolą lekarza!

 


Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.

Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.