Nazywana niekiedy bazylkiem ogrodowym, bazylijkiem lub bazyliszką polską pochodzi z południowej Azji, prawdopodobnie z Indii, a obecnie rośnie dziko na wybrzeżach Morza Śródziemnego.
Uprawia się ją w wielu krajach umiarkowanego i ciepłego klimatu, a od XVI wieku również w Polsce w celach przyprawowych i leczniczych. Cała roślina ma silny, bardzo przyjemny zapach.
Surowcem leczniczym jest ziele bazylii (Herba Basilici, syn. Herba Ocimumgratissimum). Zawiera ono znaczne ilości olejku eterycznego, garbniki, saponiny, niewielkie ilości glikozydów i flawonoidów oraz liczne kwasy organiczne i składniki mineralne.
Substancje te wykazują wszechstronne działanie na organizm ludzki. Pobudzają układ trawienny i zwiększają przyswajalność składników pokarmowych. Mają również właściwości wiatropędne, zapobiegają wzdęciom i przeciwdziałają zaparciom. Równie korzystnie działają na układ nerwowy przy nadmiernym jego pobudzeniu i w stanach depresyjnych.
Olejek destylowany z liści (Oleum Basilici) ma szerokie zastosowanie w aromaterapii, gdzie wykorzystuje się jego działanie wzmacniające, przeciwbólowe, pobudzające i odświeżające. Inhalacje z olejku bazyliowego w kominku aromaterapeutycznym są z kolei bardzo pomocne przy zmęczeniu umysłowym i kłopotach z koncentracją.
W Indiach uprawia się pokrewny gatunek bazylii – bazylię święta (Ocimum sanctum), znany tam pod nazwą tulsi. Już przed wiekami poświęcono ją bogu Krisznie i uznano za środek pomocny w różnych dolegliwościach, zwłaszcza przy
„chorobach starości”.
Wyciągi z tej rośliny w warunkach doświadczalnych hamowały także owrzodzenia żołądka i dwunastnicy, wywoływane nadmiernym stresem.
T.L.-M.
DLA URODY
Oliwka wygładzająca
30 g świeżych listków bazylii włożyć do wyparzonego słoika, zalać łyżką oliwy z oliwek i dobrze ugnieść. Następnie dodać szklankę oliwy, szczelnie zamknąć i odstawić w ciepłe miejsce na tydzień. Po tym czasie odcedzić przez gazę. Przechowywać w chłodnym miejscu. Smarować nią cerę zanieczyszczoną wągrami i wypryskami. Doskonale nadaje się również do masażu ciała – nie tylko pielęgnuje skórę, ale także dzięki zapachowi łagodnie uspokaja i poprawia humor.
Okład oczyszczający pory
Garść suszonej bazylii zalać litrem wrzątku, odstawić pod przykryciem na 15 minut, odcedzić. W ciepłym płynie (nie gorącym) zamoczyć gazę lub płótno i położyć na twarz na 10 minut. Ponownie ogrzać i powtórzyć zabieg. Ten okład nie tylko oczyszcza cerę, ale i poprawia jej koloryt.
Tonik dla skóry suchej, szorstkiej
Łyżka suszonych płatków dzikiej róży, łyżka suszonej bazylii, 30 g czystego spirytusu, 1/2 łyżeczki miodu pszczelego, 2 krople olejku bazyliowego.
Płatki róży i bazylię zalać 100 g niegazowanej wody niskomineralizowanej, zmieszanej z 20 g spirytusu, przykryć i odstawić na noc do lodówki. Następnie odcedzić przez drobne sitko lub lnianą ściereczkę, dobrze odciskając zioła. Płyn przefiltrować jeszcze przez filtr do kawy. W dwóch łyżkach ciepłej wody rozpuścić miód, dodać do wyciągu, wymieszać. Olejek bazyliowy wymieszać z pozostałym spirytusem, połączyć z wyciągiem, dobrze wstrząsnąć. Przechowywać w lodówce. Kilka razy dziennie przecierać tonikiem twarz.
Proszek do czyszczenia zębów
Sproszkowaną bazylię połączyć z glinką kosmetyczną w proporcji 1 część bazylii : 4 części glinki. Dobrze wymieszać. Łyżeczkę mieszanki nakładać na zwilżoną szczoteczkę do zębów i szorować nią zęby oraz dziąsła – działa wybielająco, leczy stany zapalne śluzówek, zapobiega przykremu zapachowi z ust.
NA TALERZU
Sos pesto
1/4 szklanki oliwy, 2 łyżki orzeszków piniowych, szklanka świeżych listków bazylii, 2 średnie ząbki czosnku, 1/4 łyżeczki soli, 1/4 szklanki startego parmezanu, 1 i 1/4 startego ususzonego cheddara.
Na łyżce oliwy zrumienić na złoto orzeszki piniowe i osączyć je na papierowym ręczniku. Zmiksować je następnie z czosnkiem, bazylią, solą i resztą oliwy. Na koniec dodać, mieszając łyżką, sery. Pesto można dodawać do makaronów, gotowanych ryb, warzyw oraz do omletów.
Naleśniki z farszem bazyliowym
Na ciasto: 3/4 szklanki mąki, 1/3 szklanki piwa, 1/3 szklanki mleka, 2 jaja, 6 dag stopionego masła, sól do smaku.
Na farsz: 20-30 dag pieczarek, 20-25 dag twarogu, 2 roztrzepane jajka, 1 mała cebula, 1 ząbek czosnku, 1 łyżka posiekanej bazylii, 3 dag masła. Ponadto utarty parmezan i śmietana.
Wszystkie składniki ciasta miksować minutę lub utrzeć i odstawić na godzinę. Na farsz stopić w rondelku masło, dodać posiekaną cebulę, starty czosnek, posiekane pieczarki i przez chwilę smażyć. Po lekkim przestudzeniu zmieszać z pozostałymi składnikami farszu i schłodzić. Usmażyć naleśniki, posmarować farszem, zawinąć, posypać parmezanem, podlać śmietanką i zapiekać przez 20 minut.
Olej bazyliowy
Świeże listki bazylii luźno ułożyć w słoiku i zalać olejem słonecznikowym o temperaturze pokojowej. Przykryć gazą i zostawić na parapecie okna w dobrze nasłonecznionym miejscu na 2 tygodnie. Następnie odcedzić przez gazę i zlać do butelki. Używać do sałatek i majonezu.
Ocet bazyliowy
Świeże listki bazylii zgnieść i luźno wypełnić nimi słoik. Zalać ciepłym (nie gorącym) octem winnym po brzegi. Zakręcić, najlepiej plastikową nakrętką odporną na działanie kwasów. Postawić na parapecie okna na 2 tygodnie. Po upływie tego czasu odcedzić i przelać do butelki. Przechowywać w chłodnym miejscu.