Len

Jego łacińska nazwa w tłumaczeniu oznacza „najpożyteczniejszy”. Mahatma Gandhi powiedział kiedyś: „Gdzie nasiona lnu staną się jednym z podstawowych pokarmów, tam zapanuje zdrowie”. Len pochodzi najprawdopodobniej z Bliskiego Wschodu i jest uważany za jedną z najstarszych

Jego łacińska nazwa w tłumaczeniu oznacza „najpożyteczniejszy”. Mahatma Gandhi powiedział kiedyś: „Gdzie nasiona lnu staną się jednym z podstawowych pokarmów, tam zapanuje zdrowie”.

Len pochodzi najprawdopodobniej z Bliskiego Wschodu i jest uważany za jedną z najstarszych roślin uprawnych, znanych już w neolicie. Udomowiony został w Mezopotamii 6000 lat temu. Wraz z ziarnem pierwotnych zbóż był pokarmem naszych przodków, a później, w epoce brązu, także surowcem dostarczającym włókna.

Jego zalety znali już starożytni Egipcjanie 2400 lat przed naszą erą. Nasiona lnu znaleziono w piramidach w pobliżu Nilu. Wykorzystywany był nie tylko w celach kulinarnych, ale także leczniczych i kosmetycznych. Tkaninami lnianymi owijano mumie, a olejem lnianym napełniano kaganki i nacierano ciało.

Znany i ceniony był również w starożytnych Chinach i Tybecie, gdzie oleju z niego używano do oświetlania klasztorów, a także kraszenia potraw i, oczywiście, w medycynie. Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie odkryto jego cenne właściwości na naszych ziemiach, w każdym razie nasiona lnu znaleziono w Biskupinie i w wykopaliskach w Borach Tucholskich.

W medycynie wczoraj…

Hipokrates chwalił siemię lniane jako najlepszy lek w stanach zapalnych błon śluzowych. Dioskorides zalecał je do stosowania wewnętrznego i zewnętrznego na rozmiękczanie wrzodów, jako okład łagodzący oparzenia słoneczne, na kaszel, przeczyszczenie i w postaci kąpieli nasiadowej przy stanach zapalnych macicy. We Francji w VIII wieku ustanowiono prawo nakazujące poddanym spożywanie nasion lnu, w celu utrzymania zdrowia w dobrym stanie. Hildegarda z Bingen w swoim dziele „Physica” poświęciła nasionom lnu aż

2 rozdziały z różnymi recepturami na ich zewnętrzne zastosowanie. Zalecała między innymi: „Kto ma bóle w płucu, niech siemię lniane w wodzie zagotuje, w owej wodzie lniane płótno zanurzy, i bez owego nasienia płótno do bolącego miejsca przyłoży. Ból, acz bardzo silny, złagodnieje nieco i na koniec ustąpi. (…) A kto gdzieś na ciele ogniem oparzon został, ten niech siemię lniane w wodzie przy wielkim gorącu zagotuje i lniane płótno w wodzie zanurzy, a ciepłe do oparzonego miejsca przyłoży: naonczas płótno wyciągnie zeń oparzenie”.

Ceniony był len także w Polsce. Syreniusz pisał: „Lnem od dawna tu leczono plamy i zmazy na twarzy, liszaje i parchy oraz chropowatość paznokci i wiele innych chorób”. Zaś autor „Wyboru Roślin Kraiowych” z 1803 roku, twierdził: „Nasienie lnu ma wiele oleju i kleju, dlatego tak pomaga w niejednej chorobie. Napary z nasion pić po szklance naraz. Dobrze służy na kaszle suche, ułatwia flegmy, wstrzymuje biegunki, mocz pędzi i jest skutecznym lekiem na choroby uryny, na kamień, na zbierające się wrzody, na obieranie się i zastrzały palców, na bóle po zwichnięciu stawów i inne także. A olej świeży może być stosowany na te same choroby, co i nasiona się stosuje”.

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.