Lekko, smacznie, zdrowo

O kuchni postnej i wielkanocnej oraz zwyczajach świątecznych mówi Hanna Szymanderska, autorka kilkudziesięciu książek kulinarnych, m.in. „Na polskim stole”, „Smakosz warszawski. Potrawy dawne i nowe”, „Polskie tradycje świąteczne”. Dawniej przed Świ

O kuchni postnej i wielkanocnej oraz zwyczajach świątecznych mówi Hanna Szymanderska, autorka kilkudziesięciu książek kulinarnych, m.in. „Na polskim stole”, „Smakosz warszawski. Potrawy dawne i nowe”, „Polskie tradycje świąteczne”.

Dawniej przed Świętami Wielkanocnymi obowiązywał ponad czterdziestodniowy post, którego, w przeciwieństwie do czasów współczesnych, ściśle przestrzegano. Wiązało się to z ogromną ilością zakazów i ograniczeń. Czy poszczenie, oprócz wartości religijnych, ma dziś jakiś sens, np. ze względu na zdrowie?

Już od pradawnych czasów używano postu jako ćwiczenia w wytrwałości religijnej i jako pokuty oczyszczającej. We wszystkich kręgach kulturowych przestrzegano postów ze względów religijnych; nakazywali post w tych celach starożytni Egipcjanie, Asyryjczycy, Żydzi, Celtowie, Majowie, Aztekowie, muzułmanie; odgrywa on też znaczną rolę w chrześcijaństwie. Dla pierwszych chrześcijan początkowo post nie był rytuałem pokuty, lecz środkiem umożliwiającym podniesienie życia duchowego na wyższy poziom.

Warto przypomnieć, że do dziś post polega w głównej mierze na rezygnacji z konkretnych potraw, na spożywaniu ich w dokładnie określonym czasie, na traktowaniu ich jedynie jako pożywienia, bez jedzenia dla przyjemności. Post jako metoda terapii odkryty został na nowo w XVII wieku. To wówczas Polacy ściśle przestrzegali postów między innymi właśnie w trosce o zdrowie i choć nie zawsze nazywano je leczniczymi – zawsze wierzono w ich moc oczyszczającą. Uważano, że post leczy, zaostrza zmysły, podporządkowuje ciało woli ducha, usypia żądze i namiętności, wyzwala poczucie skromności, ukazuje człowiekowi drogę do poznania samego siebie i przypomina mu, że jako istota ludzka jest słaby i chorowity. Później Europa ponownie zapomniała o poście leczniczym i, jak to często ostatnio bywa, trzeba było amerykańskich odkryć (dr Tanner i dr Dewey), aby stare prawdy wróciły na stary kontynent. Wielki propagator postu leczniczego, XIX-wieczny niemiecki lekarz

dr Otto Buchinger, w swojej aktualnej do dzisiaj książce pt. „Uzdrawiający post” twierdził, że „błędy w diecie są najstarszą znaną chorobą”, którą jedynie post zdrowotny, będący najstarszą metodą leczenia, może pokonać. Jego zdaniem „dobroczynne działanie postu jest ewidentne – prowadzi do usunięcia nadmiaru wody z organizmu, do redukcji zbędnej tkanki tłuszczowej oraz do regeneracji wszystkich komórek, tzn. do oczyszczenia organizmu”. Dziś koncepcje niemieckiego lekarza znowu stają się modne; zarówno propagatorzy zdrowia, jak i zwolennicy medytacji na nowo odkryli pozytywne aspekty postu dla duszy i ciała. Jednak każdy post zdrowotny powinien być prowadzony pod kontrolą lekarza. Jest on odmienny od wszystkich diet odchudzających, a jego istotą jest pewna bardzo radykalna metoda polegająca na całkowitej zmianie jadłospisu. Nie wolno tu mylić pojęć – trzeba pamiętać o różnicy między postem a głodowaniem.

Panuje opinia, że postne potrawy są mdłe i bez smaku. W jaki sposób możemy urozmaicić naszą kuchnię w czasie postu?

Przepraszam, ale tak sądzić może tylko ktoś, kto nigdy nie gotował. Istnieją setki

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.