Schudłam! Schudłam o całe 2 rozmiary! Kosztowało mnie to sporo wysiłku. Po nieprzyjemnym rozwodzie, w wyniku którego przeprowadziłam się z córką do mamy (mąż został w starym mieszkaniu ze swoją nową panienką), zażerałam stres.
Schudłam! Schudłam o całe 2 rozmiary! Kosztowało mnie to sporo wysiłku. Po nieprzyjemnym rozwodzie, w wyniku którego przeprowadziłam się z córką do mamy (mąż został w starym mieszkaniu ze swoją nową panienką), zażerałam stres.
Dzięki mamie wzięłam się wreszcie za siebie i na diecie warzywno-owocowej wróciłam do rozmiaru sprzed rozwodu. Zaczęłam grzebać w szafie, aby znaleźć coś odpowiedniego do założenia. W ręce wpadło mi bikini.
Od niego zaczęłam przymiarki
Włożyłam je, spojrzałam w lustro i… – Jezu, co to ma być?! – jęknęłam z rozpaczą. Kostium leżał idealnie, ale to, co odsłaniał, zdecydowanie na miano ideału nie zasługiwało. Ze ślicznym odcieniem zieleni nieładnie kontrastowała blada, pofałdowana skóra dekoltu i pomarszczona szyja. Na brzuchu, wewnętrznej stronie ramion i udach też jakoś obwisło.
Kiedy ja...