Kasztany jadalne

e="font-family: tahoma, arial, helvetica, sans-serif;">Kasztan jadalny jest drzewem bardzo wrażliwym na niskie temperatury – w naszym kraju można go uprawiać jedynie w okolicach o łagodnych zimach. Dlatego sadzi się go na ogół tylko w ogrodach botanicznych i parkach. Pojedyncze okazy występują w południowo-zachodniej części kraju, a także nad morzem.

Owocami, które powszechnie nazywamy kasztanami, są jajowate, nieco spłaszczone, spiczaste orzechy, umieszczone po 2 lub 3 w kolczastej, pękającej pokrywie. Pod błyszczącą, brązową skórką orzecha znajduje się wysokokaloryczny, mączysty miąższ zawierający bardzo dużo (około 67%) skrobi oraz cukier, białka, tłuszcze, a także witaminy B1, B2, B3, C, E i K. Są w nich również liczne związki mineralne potasu, sodu, wapnia, magnezu, żelaza, wapnia oraz miedzi i fosforu.

Rozróżnia się 2 typy kasztanów, które po francusku nazywane są „marron” i „chataigne”. Najsmaczniejsze i najbardziej dorodne są orzechy typu marron, uzyskiwane z najszlachetniejszych odmian, rozmnażanych wyłącznie wegetatywnie. Ich owoce zawierają zwykle jeden, najwyżej dwa duże kasztany.

Marrony można jeść na surowo, jednak najlepiej smakują po ugotowaniu, duszeniu, prażeniu lub upieczeniu. Jesienią i w początkach zimy na ulicach miast francuskich, włoskich, a nawet w Londynie spotyka się sprzedawców gorących kasztanów, pieczonych w małych przenośnych piecykach ogrzewanych węglem drzewnym. Przed włożeniem do pieca czy piekarnika każdy z nich należy przekłuć lub naciąć, gdyż w przeciwnym razie pękają i z hukiem wyskakują do góry. Najlepszy smak, mimo że parzą w dłonie, mają kasztany gorące, stąd też powiedzenie: „wyciągać kasztany z ognia cudzymi rękami”.

We Francji często się jada kasztany gotowane w osolonej wodzie z dodatkiem włoszczyzny. Nadziewa się nimi pieczone kury, kaczki i indyki. Wykwintnym przysmakiem są kasztany smażone w cukrze. Ugotowane w mleku z dodatkiem cukru stanowią pyszne danie śniadaniowe. Marlena de Blasi w książce Tysiąc dni w Toskanii stwierdza, że w krainie tej z kasztanami „każda wioska ma jakieś swoje niepowtarzalne danie: risotto z kasztanami i grzybami, grzyby duszone w kasztanowych liściach, domowy makaron kasztanowy z duszonymi grzybami, gulasz z dziczyzny z kasztanami i suszonymi pomarańczami. Są też, oczywiście, kasztanowe gelati (lody), tarty z dżemem kasztanowym posypane płatkami kukurydzianymi i podawane na gorąco, chrupiące kasztany zapiekane w cieście z dodatkiem… kasztanowego miodu”.

A oto jeszcze jedno wspomnienie Ferenca Mate – Węgra z pochodzenia – związane z kasztanami, które pojawiło się, gdy po raz pierwszy we Włoszech zobaczył drzewa kasztanowe: „…Przypomniało mi się stare węgierskie słowo gesztenye, ulubiony deserowy przysmak z dzieciństwa. Puree z kasztanów z rumem i bitą śmietaną. (…) W każde urodziny mój ojciec zabierał mnie do małego bistro, (…) gdzie zjadałem cały puchar tego specjału, maleńkimi porcjami, by wystarczyło na jak najdłużej. Gesztenye. Tutaj! Całe drzewa! Puchar wielki jak diabli! W ciągu jednego posiedzenia zjem wielką michę”.

Jednakże kasztany to nie wyłącznie

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.