Orzech włoski

Orzech włoski

Jego owoce w starożytności symbolizowały małżeństwo: w Rzymie cezarów nowożeńcom podczas ślubu zwykle życzono związku równie ścisłego, jak połączenie obu połówek orzecha i obrzucano nimi nowożeńców podczas wesela, panna młoda zaś schylała się i zbierała je, odrzucając do biesiadników – to jeden z rzadkich przypadków, kiedy nikt nie uchylał się przed twardymi przecież pociskami.

 

rzeciwnie, każdy pragnął zostać trafiony, bo wróżyło to szczęście w miłości i powodzenie w interesach… Nic dziwnego – patronem orzechów był wówczas bóg wszelakiego powodzenia Jowisz – stąd ich ówczesna nazwa Jovus glans (żołędzie Jowisza), skrócona później do Juglans. Regis zaś oznacza „królewski”.

Miał też orzech swoją drugą, mroczną stronę – był mianowicie podobno jednym z ulubionych drzew czarownic, które w jego cieniu dzieliły się swymi sekretami „zawodowymi” i odprawiały rytuały.

Grecy i Rzymianie olejem wytłaczanym z orzecha leczyli stany zapalne nerek i kamienie żółciowe. Wierzyli też, że orzech neutralizuje trucizny. Zmieszany z cebulą i miodem zapobiegać miał skutkom pogryzienia przez wściekłego psa, a rozżarzonymi łupinami przypalano dotknięte próchnicą zęby. Odwar z liści stosowano do leczenia krzywicy, cukrzycy, zapobiegania krwotokom oraz niszczenia pasożytów przewodu pokarmowego. Nacierano nim także bydło, by je chronić przed pokąsaniem przez insekty, osy i gzy. Do dziś na wsi gospodynie używają orzechowych liści do odstraszania z domu insektów. Powszechnie stosowanym lekiem przeciw biegunkom była nalewka z jego niedojrzałych owoców.

Ponieważ orzech wyglądem przypomina ludzki mózg, uważano, że jego miąższ leczy choroby umysłowe, zwiększa inteligencję, usprawnia myślenie i poprawia pamięć. W starożytności zalecano jedzenie orzechów kobietom w ciąży, co miało gwarantować wybitną inteligencję dziecku. Do dziś naturoterapeuci zalecają ich spożywanie przy przemęczeniu pracą umysłową, przed ważnymi egzaminami, np. maturą. W takie ich działanie wierzył między innymi geniusz kina Federico Fellini – nie wyobrażał sobie śniadania bez orzechowego deseru…

 

Właściwości lecznicze

Większość leczniczych właściwości owoców orzecha włoskiego, jego zielonych łupin, a także liści potwierdziła współczesna nauka. Liście mianowicie (najlepiej zrywać je do końca czerwca) zawierają około 10 procent garbników, karotenoidy, flawonoidy, olejek eteryczny, kwasy organiczne, sole mineralne, beta-karoten, witaminy E, C, B1, B2, B5, K i PP. Zielona łupina – czyli naowocnia – zbierana z niedojrzałych owoców w lipcu – zawiera te same substancje, choć w nieco innych proporcjach: przede wszystkim może się poszczycić znacznie większą dawką witaminy C. Z kolei dojrzałe owoce zawierają do 65% tłuszczów, w tym nienasycony kwas tłuszczowy alfa-linoleinowy, obniżający poziom „złego” cholesterolu LDL, głównej przyczyny miażdżycy i chorób krążenia. Badania, których wyniki opublikowano w „British Medical Journal”, przeprowadzone na 50 tysiącach ludzi w wieku od 30

do 60 lat wykazały, że u osób regularnie jedzących orzechy aż o 30% zmniejsza się ryzyko zawału serca! Do tego dochodzi 25% odżywczych białek (dlatego orzechy zaleca się wegetarianom – to białko z powodzeniem może zastąpić białko z mięsa), a także węglowodany, fitosterole, witaminy z grupy B, witaminy C, E (to jedno z najbogatszych źródeł witaminy E, uważanej za aktywny antyutleniacz, czyli substancję „wyłapującą kancerogenne wolne rodniki”), K oraz PP i sole mineralne – między innymi fosfor, żelazo, potas, sód, wapń, magnez i rzadko spotykany w roślinach, poprawiający nastrój molibden. Stosunkowo niedawno odkryto w nich inhibitory proteazy i polifenole hamujące rozwój nowotworów.

Kormoran
Podobne artykuły
  • Bez mięska proszę

    Bez mięska proszę

    Wegetarianizm. Ma wielu zwolenników, chyba jeszcze więcej przeciwników. Wegetarianami są Dustin Hoffman, Julia Rober...
  • Od redakcji

    Od redakcji

    Późne lato i wczesna jesień to doskonała pora, aby wzmocnić, uodpornić, naładować słoneczną, życiodajną energią organi...
  • Gdy pyłki atakują

    Gdy pyłki atakują

    Co roku już od kwietnia zamiast cieszyć się wiosną, czuję się paskudnie. Kiedyś tak nie cierpiałam, katar pojawiał s...

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.