Sposoby na zimową depresję

Większość z nas nie lubi zimy. I to nie tylko dlatego, że trzeba założyć grube, ciężkie kożuchy, marznąć na przystankach i odśnieżać przed domem – po prostu wtedy czujemy się tacy „bez energii”, przestajemy się uśmiechać, cieszyć życiem, trudniej się nam skoncentrować. Z badań wynika, że tak ma większość z nas, a dla kilku procent Polaków zimą zaczynają się naprawdę poważne problemy...

Większość z nas nie lubi zimy. I to nie tylko dlatego, że trzeba założyć grube, ciężkie kożuchy, marznąć na przystankach i odśnieżać przed domem – po prostu wtedy czujemy się tacy „bez energii”, przestajemy się uśmiechać, cieszyć życiem, trudniej się nam skoncentrować. Z badań wynika, że tak ma większość z nas, a dla kilku procent Polaków zimą zaczynają się naprawdę poważne problemy…

Depresja zimowa – mit czy fakt?
Depresja zimowa to zdecydowanie nie mit, a jeden z rodzajów depresji sezonowych (być może niektórych pocieszy fakt, że na depresje sezonowe cierpią i mieszkańcy tropików – tam pojawiają się one zwłaszcza w porze suchej, czyli odpowiedniku naszego lata). Naukowcy określają ją mianem sezonowych zaburzeń afektywnych, sezonowych zaburzeń nastroju lub chorobą afektywną sezonową. Po raz pierwszy wspominał o niej rzymski uczony Jordanes już w VI wieku w swym dziele Getica, zaś naukowo opisali ją w 1984 roku pochodzący z RPA, doktor Norman
E. Rosenthal i jego zespół pracujący w National Institute of Mental Health w Bethesda w USA.
Depresja zimowa pojawia się zazwyczaj już jesienią, w październiku, czasem w listopadzie, i trwa do marca bądź kwietnia, widać więc wyraźnie, że zależy przede wszystkim od długości dnia i niedoboru światła słonecznego (zimą natężenie światła słonecznego jest mniej więcej 100 razy niższe niż wówczas, gdy panuje letni skwar!). Z jednej strony to prawdopodobnie zaburzenie uwarunkowane ewolucyjnie – tak jak zwierzęta zapadają zimą w sen lub w letarg, tak kiedyś i ludzie w naszej strefie klimatycznej w miesiącach zimowych ograniczali swą aktywność, dziś natomiast pracujemy „pełną parą” niezależnie od pory roku i organizm reaguje w ten nieprzyjemny dla nas sposób. Z drugiej natomiast strony to wynik zmian chemicznych zachodzących w naszych organizmach: jesienią i zimą zwiększa się poziom melatoniny, która latem ulega rozpadowi pod wpływem światła słonecznego, brak światła i niższe temperatury zaburzają również działanie neuroprzekaźników (zmniejszenie poziomu serotoniny) znajdujących się w ośrodkowym układzie nerwowym.
Na depresję zimową zapaść może w zasadzie każdy, nawet małe dzieci, natomiast najczęściej dotyka kobiet – to około 80% wszystkich zdiagnozowanych przypadków.

Objawy depresji zimowej
Objawy depresji zimowej są typowymi dla wszystkich rodzajów depresji, tak więc zdecydowanie obniża się nasza aktywność i stajemy się apatyczni, ale i przy okazji bardziej drażliwi, czujemy się nieustannie zmęczeni, często dopada nas uczucie smutku i spada nasza samoocena, wybieramy samotność zamiast towarzystwa innych osób. Zdarzają się stany lękowe, występują kłopoty z koncentracją i z zapamiętywaniem, mniej chętnie wykonujemy swoje obowiązki. Choć w okresie zimowym stajemy się bardziej senni i zdarzają się nam drzemki w ciągu dnia, to ilość snu nie przekłada się na jego jakość i nawet tuż po przebudzeniu nie jesteśmy odpowiednio wypoczęci. Czujemy także w tym okresie wzmożony apetyt, zwłaszcza na węglowodany, pojawiający się, niestety, głównie wieczorową porą lub wręcz nocą, a to już z kolei przekłada się na zaokrąglenia tu i ówdzie… Depresja zimowa może być także przyczyną osłabienia popędu seksualnego, u kobiet zaś zdarzają się bardzo silne stany napięcia przedmiesiączkowego.

Leczyć czy przeczekać?
Podobne objawy do depresji zimowej ma zimowa chandra, przez Amerykanów zwana „winter blues”. Mija jednak najczęściej po tygodniu i nasze samopoczucie szybko wraca do normy. Jeśli symptomy występują codziennie przez ponad 2 tygodnie, możemy mówić o prawdziwej chorobie afektywnej

Wydanie
Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.