Poćwicz chociaż trochę albo jeszcze więcej

Ruch należy do jednej z naturalnych funkcji człowieka, ale współczesne życie znacznie go ograniczyło ze szkodą dla zdrowia. O jego roli w zapobieganiu schorzeniom cywilizacyjnymz dr. hab. prof. Krzysztofem Mazurkiem z AWF w Warszawie rozmawia Bożena Zwolińska-Kańtoch. Panie profeso

Ruch należy do jednej z naturalnych funkcji człowieka, ale współczesne życie znacznie go ograniczyło ze szkodą dla zdrowia. O jego roli w zapobieganiu schorzeniom cywilizacyjnymz dr. hab. prof. Krzysztofem Mazurkiem z AWF w Warszawie rozmawia Bożena Zwolińska-Kańtoch.

Panie profesorze, dlaczego warto uprawiać sport?

– Chociażby dlatego, że robiąc to, zapobiegamy schorzeniom serca i układu krążenia. Do tej grupy należą takie choroby jak nadciśnienie tętnicze, na które cierpi

6–8 milionów Polaków, choroba niedokrwienna serca i niewydolność mięśnia serca. Chronimy się także przed nadwagą i otyłością oraz ich groźnymi skutkami. Np. ryzyko wystąpienia zawału u kobiet z BMI (Body Mass Index – wskaźnik masy ciała) większym niż 29 jest trzykrotnie wyższe niż z u kobiet z BMI mieszczącym się w granicach normy. Schorzenia układu sercowo-naczyniowego stanowią główną przyczynę zgonów, co więcej badania wykazują, że tendencja ta utrzyma się w przyszłości.

A co się dzieje w układzie krążenia, kiedy zaczynamy ćwiczyć?

– Na przykład wzrasta ilość surowicy we krwi, to znaczy objętościowo jest jej więcej, krew staje się rzadsza, bardziej płynna. Dopływ większej ilości krwi do serca powoduje rozciągnięcie jamy lewej komory, a to z kolei wywołuje silniejsze skurcze mięśnia sercowego. Więcej krwi napływa do serca, które więcej jej wyrzuca. U mężczyzny serce w stanie spoczynku pompuje 5 litrów na minutę, tyle samo u nietrenującego i trenującego. Ale podczas ćwiczeń u tego ostatniego jest ono w stanie przepompować około 20 litrów krwi. W nauce określa się to zjawisko objętością minutową serca, co oznacza ilość litrów krwi przepompowaną w ciągu jednej minuty. Wielkości te znacznie się różnią między osobami uprawiającymi sport a prowadzącymi mało aktywny tryb życia.

A efekt?

– Sprawniejsze serce, które wykonuje większą pracę przy mniejszym wysiłku. Zwiększony przepływ krwi oznacza lepszą dostawę tlenu do komórek oraz bogatsze zaopatrzenie ich w substancje odżywcze, pełniejszą wymianę gazową. W efekcie człowiek nie męczy się szybko, jest w stanie znieść nieoczekiwany wysiłek bez uszczerbku dla zdrowia. Nie mówiąc o odmładzającym wpływie na wygląd zewnętrzny.

A rzadsza, bardziej płynna krew nie ma skłonności do tworzenia zakrzepów…

– Naturalnie. Zawał serca i udar mózgu powstają na skutek tworzenia się zakrzepu. Ruch zmniejsza tendencję do nadmiernej krzepliwości krwi i jej gęstości, która, oprócz nieprawidłowej diety, jest cechą upływu lat i starzenia się organizmu. To proces naturalny, ale wysiłek fizyczny potrafi go znacznie zahamować, a nawet jest w stanie odwrócić te niekorzystne tendencje.

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.