Słoneczne lato malucha

Słoneczne lato malucha

Słońce dla zdrowia

Niedobór słońca może mieć katastrofalny wpływ na zdrowie najmłodszych. Promienie słoneczne są niezbędne do powstawania w naszej skórze witaminy D3, której niedobory mogą powodować krzywicę, zmiany kostne (niegdyś z tych powodów serwowano bobasom kąpiele słoneczne, dziś wiadomo, że nawet w półcieniu jest wystarczająca ilość promieni), wywoływać apatię lub niczym nieuzasadniony niepokój, brak łaknienia, a nawet zahamować ogólny rozwój. Słońce podnosi też ogólną odporność organizmu, pomaga w gojeniu się ran, schorzeń dermatologicznych (dlatego latem lepiej nie nakładać na ranki czy wysypki opatrunków, plastrów, chyba że jest to absolutnie konieczne), pobudza przemianę materii, poprawia samopoczucie i oczyszcza organizm.

Słońce nie dla zdrowia
Słońce ma jednak i swoje drugie oblicze. Wysusza skórę, przez co osłabia jej warstwy ochronne, może spowodować oparzenia, przegrzać cały organizm, może też w najbardziej drastycznych przypadkach wywołać przebarwienia skóry, przekształcające się z czasem w czerniaki (dzieci, które intensywnie opalały się do 10 roku życia, są o wiele bardziej narażone na zachorowanie na nowotwory skóry, ultrafiolet kumuluje się w naszym ciele, dając o sobie znać – zmarszczkami, przebarwieniami, czerniakiem – w wieku średnim).

Oparzenia
Oparzenia słoneczne u dzieci pojawiają się o wiele szybciej niż u dorosłych (im młodsze dziecko, tym ryzyko oparzeń większe, gdyż cieńsza skóra). Pierwsze objawy pojawiają się najczęściej po 2–4 godzinach po spacerze czy powrocie z plaży: dziecko zaczyna narzekać na piekącą skórę. Ta staje się w różnym stopniu zaczerwieniona, przy silniejszych oparzeniach powstają obrzęki i pęcherze.
 Absolutnie konieczne jest więc przed wyjściem na zewnątrz nasmarowanie skóry odpowiednim kremem z wysokim filtrem (nawet jeśli wybieramy się z bobasem na półgodzinny spacer czy jeśli słońce spogląda zza chmur – ono mimo wszystko operuje promieniami!).
 

Jeśli dojdzie do oparzeń, zastosujmy zimne okłady (mokre ręczniki, woda w aerozolu), specjalne pianki lub emulsje (na przykład z aloesem), można też użyć domowych sposobów: nasmarować skórę maślanką, kefirem, jogurtem naturalnym, purée ziemniaczanym (po wyschnięciu spłukać, nie trzeć skóry, aby jej jeszcze bardziej nie drażnić), przyłożyć plasterek lub skórkę ziemniaka czy ogórka. Dziecko powinno pozostać w chłodnym pomieszczeniu, dużo pić (soki owocowe). Oparzenia zazwyczaj przechodzą samoistnie, po 2–3 dniach, jeśli pojawią się jednak duże pęcherze, należy udać się do lekarza.

Porażenie słoneczne
Maluchy mają gorszą od dorosłych termoregulację, mniej się pocą, nie odprowadzają zbyt efektywnie ciepła. Długa ekspozycja na promienie słoneczne może mieć więc i poważniejsze skutki: przegrzanie i porażenie słoneczne. Dziecko ma wówczas bardzo złe samopoczucie (czasem staje się nadmiernie pobudzone, czasem bardzo senne), boli je głowa, pojawia się gorączka (nieraz bardzo wysoka, do 42 stopni C!), zawroty głowy, oddech przyspiesza, skóra staje się mocno zaczerwieniona, sucha. Mogą pojawić się nudności, wymioty, drgawki, a nawet utrata przytomności.
 
Udar słoneczny zagraża życiu dziecka, należy więc koniecznie wezwać
pogotowie lub pojechać do szpitala. W oczekiwaniu na pomoc ochładzać ciało (letnimi okładami, wszelkie nagłe zmiany temperatury, na przykład zimna kąpiel, są niebezpieczne), podawać napoje, masować stopy i łydki (zakłócone zostało w nich krążenie), ułożyć w pozycji półsiedzącej (jeśli jest zaczerwienione) lub z głową niżej od tułowia (jeśli jest blade).

Uczulenia i potówki
U pewnej grupy dzieci kontakt z promieniami słonecznymi może wywołać uczulenia, a więc mniej lub bardziej swędzącą (a potem niekiedy piekącą) pokrzywkę, wysypki, plamy. Szczególnie musimy uważać, jeśli dziecko przyjmuje antybiotyki, leki uspokajające lub środki ziołowe z dziurawcem czy pasternakiem – wchodzą one w reakcję z ultrafioletem. Podobnie działać mogą pewne kremy i aerozole, na przykład przeciw komarom czy kleszczom.

Na skórze szyi, pleców, głowy, wokół uszu, w zgięciach stawowych mogą się też pojawić drobne pęcherzyki wypełnione przezroczystym lub białym płynem. To objawy potówki zwykłej i białej. Rzadziej spotyka się odmianę czerwoną – z czerwonymi grudkami, pęcherzykiem i zaognioną otoczką. Ich główną przyczyną jest przegrzanie dziecka, ubranie go nieodpowiednio do warunków (inną może być brak higieny lub używanie uczulających kosmetyków).

 Ważne, by malucha nie ubierać za ciepło, zaś ubranka powinny być przewiewne, najlepiej bawełniane. Przy odpowiednim ubiorze i wentylacji ciała, przemywaniu przegotowaną wodą i stosowaniu zasypki pęcherzyki szybko znikną. Sprawdzonym sposobem naszych babć były kąpiele z dodatkiem łyżki mąki ziemniaczanej. Potówek nie wyciskamy, nie natłuszczamy, nie myjemy zwykłym mydłem, które wysusza skórę.

Odwodnienie
Do odwodnienia dochodzi poprzez nadmierne wypocenie (dzieci w szale zabawy mogą „zapomnieć” o uzupełnianiu płynów) lub uszkodzenie głębszych warstw skóry przy oparzeniach słonecznych. Charakterystyczne objawy to suche usta, lekko zapadnięte oczy, zapadnięte ciemiączko, ciemnożółty mocz; złapana palcami skóra odwodnionego dziecka po puszczeniu nie wygładza się, nie wraca do pierwotnego stanu, traci elastyczność.
 

W cięższych przypadkach dochodzi do tego przyspieszona akcja serca i osłabienie, kłopoty z mówieniem, drgawki, utrata przytomności. Przy lżejszym odwodnieniu wystarczy nawodnienie organizmu, ewentualnie podanie płynów nawadniających dostępnych w aptece, przy cięższym konieczna jest hospitalizacja. Pierwsze objawy odwodnienia zwykle są przeoczane, lepiej więc dmuchać na zimne i regularnie poić dziecko (niewielkie ilości, ale często), najlepiej wodą niegazowaną, kompotem, sokami owocowymi, w żadnym wypadku nie słodkimi napojami gazowanymi.

Ochronić oczy
Oko dziecka, a przede wszystkim soczewka, rozwija się nieustannie nawet do 12–15 roku życia, najdynamiczniej między 2 a 6 rokiem. Do tego czasu oko maluchów jest wrażliwsze niż nasze na wszelkie bodźce (ma na przykład mniej pigmentu), także na promieniowanie UV (do ukończenia pierwszego roku życia soczewka blokuje zaledwie… 10% promieni). Na dodatek dzieci o wiele rzadziej mrużą oczy niż my, czasem nie przeszkadza im nawet wpatrywanie się w słońce. My nosimy okulary przeciwsłoneczne, o dzieciach jednak często się zapomina… Co prawda dzieci raczej nie opalają się wzorem dorosłych, leżąc plackiem na plecach, ale promienie UV docierają do ich oczu, co jest szczególnie niebezpieczne na plaży: piasek i woda, podobnie jak śnieg, odbijają promienie, rażąc narząd wzroku. W efekcie może się pojawić zaczerwienienie oczu, łzawienie, nietolerancja światła słonecznego, a w późniejszym wieku przedwczesna zaćma i zwyrodnienie plamki żółtej. Okulary dla najmłodszych mogą być na gumce (ściąganie ich jest dla malców bardzo kuszące), powinny być dość elastyczne, lekkie, a ich soczewki obejmować także boczne obszary wokół oczu. Pomocne przy ochronie oczu jest także nakrycie głowy z daszkiem, kapelusz, parasol przeciwsłoneczny.

Najważniejsze zasady profilaktyki
Pragnąc, by dla najmłodszych lato było słoneczne w każdym tego słowa znaczeniu, należy pamiętać o:
l  ochronie oczu;
l  nakryciu głowy;
l  kremach z filtrem ochronnym;
l  odpowiednio częstym podawaniu napojów;
l  pozostawaniu w cieniu w godzinach o największym nasłonecznieniu
(11–15/16);
l  niemowlęta do roku nie powinny być w ogóle wystawiane na słońce
(obowiązkowy jest parasol);
l  czas przebywania na słońcu należy stopniowo wydłużać, w zależności
od wieku;
l  mokra skóra szybciej ulega
poparzeniom słonecznym;
l  latem częściej niż zwykle zmieniamy pieluszki (łatwiej o odparzenia);
l  promienie słoneczne operują
intensywniej nad wodą i w górach;
l  po zejściu z plaży należy ciało dziecka obmyć z piasku, zabrudzeń, soli z wody morskiej, a następnie nasmarować skórę oliwką, balsamem, kremem.
Aneta Maziarz
Korzystałam z:
Jolanta Zdzieniecka Małe dziecko,
Wydawnictwo „bis”, Warszawa 2001.
Marc Sznajder Zdrowie twojego dziecka.
Poradnik medyczny, Hachette Polska, Warszawa 2009.

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.