Masaż miodem

Masaż miodem

Upiększające i lecznicze właściwości miodu ludzie wykorzystywali od niepamiętnych czasów. Być może właśnie dzięki niemu śliczna Poppea zdobyła serce jednego z najokrutniejszych władców Rzymu, Nerona.

To jej matka, która wychowywała się w Macedonii, nauczyła ją, jak dbać o urodę. Poppeę od dziecka niewolnice masowały miodem wymieszanym z oliwą i zawijały w płótna, a potem zażywała kąpieli w mleku oślic. Podobno jej skóra dzięki temu aż lśniła, a w dotyku była miękka jak aksamit. Nic dziwnego, że nie narzekała na brak adoratorów. Gdy Neron ujrzał Poppeę po raz pierwszy, była żoną jego przyjaciela Ottona. Cenił go bardzo, jednak namiętność zwyciężyła – najpierw zrobił z niej swoją kochankę, potem nakazał wziąć rozwód z Ottonem i sam ją poślubił. Podobno uwielbiał, gdy była wysmarowana miodem z oliwą, ale zażądał, by w tym balsamie zmienić proporcje i znacznie ograniczyć ilość oliwy na rzecz miodu. Domyślcie się sami, dlaczego…

Niezależnie od podtekstu erotycznego, wcieranie tego kosmetyku z pewnością wspaniale pielęgnowało skórę – odżywiało ją, przywracało właściwą wilgotność, nadawało miękkość, uelastyczniało oraz wygładzało.

Miód działa nie tylko upiększająco, ale też zdrowotnie. Wiedziano o tym w Rzymie, wiedziano i na ziemiach słowiańskich. Choć nie zachowały się informacje o sposobach pielęgnacji urody przez panie z rodu Piastów, wiadomo, że już we wczesnym średniowieczu na ziemiach polskich używano go do leczenia schorzeń układu oddechowego i pokarmowego, chorób serca i dolegliwości skórnych. Świerzb traktowano maścią, w skład której wchodziły nasiona lnu i miód, a dolegliwości dziąseł łagodzono mieszanką z szałwi, orlika, gałki muszkatołowej i miodu. Miodowe okłady stosowano przy zapaleniu płuc, oskrzeli i przeziębieniach – podobno były równie skuteczne, jak przystawianie baniek. Także i w późniejszych czasach chętnie wytwarzano z miodu rozmaite lecznicze maści i pomady, o czym wzmiankuje najstarszy polski zbiór porad medycznych „O ziołach i mocy ich” z roku 1575 Stefana Falimiarza.

Miód jako lek ceniono też bardzo na Bliskim i Dalekim Wschodzie. W Koranie napisano wszak, że: „Od pszczół pochodzi napój tak różny w barwach, w którym jest lek dla ludzi”. A w Tybecie wynaleziono masaż miodem – do dziś przypisuje mu się wyjątkowe właściwości uzdrawiające. Stosuje się go również w Mongolii, Rosji i na Ukrainie. Tybetańczycy wierzą, że w miodzie zawarta jest zarówno energia pszczół, jak i energia słońca, którą nasycone są kwiaty. Zatem razem z nim wcieramy w ciało tę podwójną uzdrawiającą energię.

Masaż miodem odtruwa organizm z toksyn

Aktywizuje bowiem funkcje wydzielnicze nerek, jelit i skóry, przyspieszając usuwanie szkodliwych złogów. Ponadto miód ma właściwości oczyszczające – przenikając przez skórę, „przykleja” toksyny do swoich substancji wiążących i wyprowadza je na zewnątrz. W ten sposób skutecznie pomaga leczyć takie choroby jak: alergie, problemy z sercem i krążeniem, dokuczliwe bóle głowy, zaburzenia przewodu pokarmowego, wzmacnia też system odpornościowy. Te odtruwające właściwości miodu są dla nas szczególnie istotne, gdyż nasze organizmy wchłaniają mnóstwo toksyn z coraz bardziej zanieczyszczonego środowiska, do tego leczymy się medykamentami zawierającymi szkodliwe chemiczne komponenty i z taką ilością trucizn nasze „etatowe” wewnętrzne odtruwacze, czyli wątroba i nerki, nie zawsze sobie radzą.

Przywraca harmonię między duchem a ciałem

Według ludowej medycyny tybetańskiej i mongolskiej masaż miodem „rozsyła” energię po całym ciele, masuje się bowiem głównie drogi, którymi ona przepływa. Masaż odblokowuje w ten sposób czakry i kanały energetyczne. Następuje przywrócenie równowagi między Jin i Jang. Zostają ustabilizowane i wyciszone emocje, umysł się rozjaśnia, wraca chęć do działania.

Usuwa blokady z okolic pleców

W plecach zbierają się wszystkie napięcia fizyczne, mentalne i emocjonalne – są one niby arena, na której stają do walki problemy i konflikty, z jakimi się borykamy. Masaż miodem usuwa napięcia mięśniowe, a z nimi konflikty duchowe – jak twierdzą terapeuci – uzdrawiając cały organizm. Tym samym pomaga między innymi w łagodzeniu depresji i stanów lękowych.

Przebieg masażu

Potrzebujemy około 3 łyżki stołowe ciepłego płynnego miodu. Lejemy go strumyczkiem na plecy i długimi, posuwistymi ruchami rozciągamy na plecach. W pierwszej fazie masujemy delikatnie – po to, by ciału i duszy przynieść wyciszenie, ulgę i ukojenie. Następnie ruchy powinny być coraz bardziej zdecydowane, bo na tym etapie pobudzamy już ukrwienie, a miód jest wchłaniany przez skórę i wiąże toksyny.

A kiedy pojawi się lekko odczuwalny ból, masaż kończymy. Następnie obmywamy plecy ciepłą wodą, delikatnie wycieramy papierowym ręcznikiem i przykrywamy na kilka minut. Przez dobę od zakończenia masażu nie zaleca się używania jakichkolwiek kosmetyków do ciała. Do mycia używamy tylko czystej ciepłej wody.

J. S.  K. B.

Schorzenia i dolegliwości, jakie łagodzi i leczy masaż miodem

- Usuwa stany zapalne stawów i bóle związane z ich zwyrodnieniem, a także bóle kręgosłupa.

- Wpływa na lepsze funkcjonowanie układu limfatycznego.

- Poprawia ukrwienie i krążenie.

- Łagodzi i usuwa nerwobóle.

- Wzmacnia system immunologiczny.

- Łagodzi nadpobudliwość i wycisza napięcie nerwowe, wzmacnia cały układ nerwowy.

- Skutecznie regeneruje zmęczony i wyczerpany organizm.

- Ułatwia zasypianie i wzmacnia sen.

- Pobudza do pracy organy wewnętrzne.

- Oczyszcza, regeneruje skórę, zmniejsza blizny po operacjach, likwiduje cellulit oraz rozstępy skóry.

- Przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej.

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.