Lipa drobnolistna (Tilla mordata) Lipa szerokolistna (Tilla platyphyllos)

W USA, w stanie Illinois, ponad 20 lat temu powstało sanatorium, w którym rolę leku spełniają lipy. Początkowo miał to być trwający miesiąc eksperyment sprawdzający, czy drzewa te – jak twierdzą wszyscy niemal naturoterapeuci – rzeczywiście przywracają zdrowie.

W USA, w stanie Illinois, ponad 20 lat temu powstało sanatorium, w którym rolę leku spełniają lipy. Początkowo miał to być trwający miesiąc eksperyment sprawdzający, czy drzewa te – jak twierdzą wszyscy niemal naturoterapeuci – rzeczywiście przywracają zdrowie.

Chorych z problemami sercowo-naczyniowymi i nadciśnieniem tętniczym podzielono na dwie grupy. Pierwszą ulokowano w budynku z gabinetem lekarskim oraz sprzętem medycznym i leczono metodami konwencjonalnymi. Druga zamieszkała w oddalonym o 2 km hoteliku. Należące do niej osoby nie otrzymywały żadnych farmaceutyków, za to miały codziennie wizyty kontrolne w gabinecie, zmuszające do odbywania spacerów aleją gęsto obsadzoną lipami. Po badaniach ludzie ci spędzali jeszcze 3 godziny w lipowym zagajniku, potem następował powrót do hoteliku tą samą trasą. Po miesiącu okazało się, że u pacjentów z obu grup wyniki terapii są niemal identyczne: znaczna poprawa zdrowia nastąpiła u 80%. Ale ci poddani „terapii lipowej” nie mieli problemów z wątrobą i układem pokarmowym, jakie pojawiły się u reszty – w związku z łykaniem sporej ilości leków…

Sprawę nagłośniła prasa, do sanatorium zaczęły się zgłaszać setki pacjentów i istnieje ono do dziś, ciesząc się sporym powodzeniem. Powstają nawet „filie”, gdzie dobiera się gatunki drzew do coraz to nowych chorób – np. sanatorium jodłowe – leczące drogi oddechowe, czy bukowe – likwidujące napięcia i stresy, przeciwdziałające migrenom.
Wciąż jeszcze jest to eksperyment, a nie oficjalna terapia akceptowana przez medycynę konwencjonalną, jednakże w wielu przypadkach przynosi zaskakująco dobre rezultaty.

Wróćmy jednak do samej lipy – zarówno tę drobnolistną, jak i szerokolistną naturoterapeuci chwalą nie tylko za właściwości lecznicze, dobroczynnie wpływające zwłaszcza na układ krążenia – twierdzą także, że jej promieniowanie uspokaja, łagodzi napięcia, ale równocześnie dodaje energii, stymulując umysł. Niemal niewyczuwalny zapach kory i liści, a także silny – kwiatów – wspaniale działa na cały system nerwowy. Do tego wzmacnia zdolności twórcze, pobudza wyobraźnię – dzięki niemu przychodzą do głowy nowe pomysły, a dawniejsze – przybierają określony kształt

Nasi przodkowie wierzyli, że lipa (a najlepiej cały ich zagajnik) pomaga stworzyć wspaniałą atmosferę podczas spotkania w większej grupie. Uważano ją kiedyś za drzewo pojednania – gdy dwa sąsiadujące ze sobą zwaśnione rody wiodły rozmowy mające doprowadzić do zgody, często wybierano na te pojednawcze dyskusje miejsce w cieniu lipy właśnie. A gdy już do pojednania doszło, pogodzeni ludzie wspólnie sadzili lipę na granicy swych posiadłości, by pilnowała pokoju...

W medycynie przodków
Jej „energetykę” doceniała między innymi Hildegarda z Bingen, choć podkreślała głównie właściwości rozgrzewające drzewa: „Lipa ma wielkie ciepło w sobie, które całe w korzeniu siedzi, a do gałęzi i liści się wznosi. (...) A kto podagrą złożen, niechaj weźmie ziemię, która dookoła korzeni lipy leży, w ogień wrzuci i rozżarzy. Za czym pójdzie do łaźni parowej, naleje na to wody i kąpie się. Tak przez dziewięć dni czyniąc, uleczy się”.
Co ciekawe, słynna mniszka (podobnie jak inni przedstawiciele średniowiecznej medycyny klasztornej) nie wspomina nic o lipowych kwiatach, liściach czy pączkach jako środku zielarskim – wedle niej cała moc lipy skupia się w jej drewnie i korzeniach, przy czym lipowemu drewnu przypisuje moc nieomal magiczną – zr...

Wydanie
Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.