Czas na grzyby

Wieś Krzywogoniec, położona w Borach Tucholskich, to prawdziwy raj dla grzybiarzy. Pomimo ulewnego deszczu mijamy po drodze wielu zbieraczy. Okryci pelerynami niosą w koszach swoje trofea: kurki, podgrzybki i wspaniałe borowiki. Na pytanie, kto tutaj najlepiej zna się na grzybach, wszy

Wieś Krzywogoniec, położona w Borach Tucholskich, to prawdziwy raj dla grzybiarzy. Pomimo ulewnego deszczu mijamy po drodze wielu zbieraczy. Okryci pelerynami niosą w koszach swoje trofea: kurki, podgrzybki i wspaniałe borowiki.

Na pytanie, kto tutaj najlepiej zna się na grzybach, wszyscy zgodnie odpowiadają, że Teresa Matuszewska. I dodają: – Znajdzie grzyby nawet tam, gdzie nikt inny by nie szukał! – Wskazują drogę i po chwili trafiamy do domu pani Teresy, z którą od razu nawiązuje się sympatyczny kontakt. I, oczywiście, rozmowa schodzi na jej największą pasję – grzyby.

– W naszym regionie rosną tylko szlachetne gatunki, czyli borowiki, podgrzybki, koźlarze, maślaki, miodówki, kurki, sowy i rydze – z nieukrywaną dumą mówi pani Teresa. – Każdy grzyb ma swoje kulinarne przeznaczenie, każdy wymaga innego przyrządzania i ma swoją porę roku. Wiadomo, że kurki i rydze to najlepiej zjadać zaraz po ścięciu, świeże, a borowiki i podgrzybki suszy się, marynuje i pasteryzuje.

Suszenie i przechowywanie grzybów

Podobno wcale nie tak łatwo dobrze wysuszyć grzyby – stwierdzam pytająco.

– To prawda. Żeby mieć gwarancję, że zrobimy to dobrze, trzeba je dokładnie oczyścić na sucho z igliwia, liści i innych zanieczyszczeń. Dużo zależy też od krojenia. Ja kroję je zawsze pod skosem,

wtedy powstaje piękny płat razem z miąższem. Rozkładam na sitach i suszę przez jedną dobę w suszarni. Stoi w niej stary kaflowy piec, w którym palę drewnem, włączam również wentylatory. Czas suszenia zależy w dużej mierze od pogody. To bardzo ważne! Jeśli pada deszcz i stopień wilgotności jest wysoki, wtedy suszę grzyby i do 36 godzin.

A jak ktoś nie ma suszarni?

– To trzeba suszyć blisko źródła ciepła i w stałej temperaturze.

A jak zbieraliśmy grzyby podczas deszczu?

– Wtedy są rzeczywiście bardzo mokre i suszy się je dłużej – stopniowo i wolno. Pamiętajmy, że dzięki temu zachowujemy ich walory smakowe i aromat nawet na całą zimę.

Czy to wystarczy, żeby w dobrym stanie przetrzymały tak długo?

– Przechowywanie grzybów to trudna sprawa. Suszone są bardzo wrażliwe na temperaturę i wilgoć. W zależności od temperatury zewnętrznej zmienia się przecież i wewnętrzna temperatura w domu. Raz powietrze jest suche i ciepłe, innym razem staje się ciężkie i wilgotne. A suszone grzyby poddają się takim wpływom. Dlatego, jeśli suszymy je w domowych warunkach w wysokiej temperaturze, trzeba je jeszcze „odparować”. Ja na pewien czas wkładam je do przewiewnych skrzyneczek i koszyków. I dopiero potem do foliowych woreczków, które zamykam hermetycznie. Dzięki temu mogą w idealnym stanie przetrwać nawet i trzy lata. Jeśli nie mamy możliwości, by je zamknąć hermetycznie, zamknijmy je w słoikach. Prze

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.