Huba

Czy przyszłość zaowocuje pojawieniem się na rynku preparatów z hub, które spotykamy na pniach brzóz? Czy znajdą się pieniądze na badania, które potwierdzą działanie ekstraktu z huby na komórki zwierzęce? Na te pytania od lat stara się znaleźć odpowiedź dr nauk biologicznych Józef Kaczor, z zakładu Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Od dawna bada aktywność ekstraktów z hodowanych biotechnologicznie hub (Piptoporus Betulinus), będąc zdania, że jest to nadzieja dla ludzkości. Znając badania prowadzone w latach pięćdziesiątych we Wrocławiu, nawiązał kontakt z badaczami i uzyskał od nich próbki. Prowadząc doświadczenia, rozdzielił i wyizolował szereg ekstraktów z Piptoporus Betulinuus. Stwierdził ich przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe działanie na wirusa krowianki, kleszczowego zapalenia mózgu, pęcherzykowego zapalenia jamy ustnej i opryszczki. Chciał kontynuować badania, a w szczególności ustalić skład chemiczny substancji aktywnych w hubie. Próby publikacji wyników okazały się bezskuteczne. Dopiero na przełomie lat 1975–1985 udało się opublikować kilka prac z zakresu hubowych induktorów interferonu, nad którymi w świecie prowadzono liczne badania. Grupa, w której pracował dr Kaczor, okrzyknięta została mianem „znachorskiej”. Badania zostały więc przerwane. Po latach okazało się, że Chińczycy wykorzystali wyniki zawarte w naszych rodzimych publikacjach do naukowego uzasadnienia i poparcia komercyjnej sprzedaży huby i jej przetworów. W roku 1998 doktor Kaczor, dostał list od doc. dr hab. Aleksandra Ożarowskiego. Profesor, prosząc o udostępnienie pracy doktorskiej Józefa Kaczora, pisał w nim: „Skoro syntetyki zawodzą, a zapadalność na raka ciągle rośnie, w wielu laboratoriach za granicą pojawiła się wtórna fala zainteresowań naturalnymi związkami przeciwnowotworowymi”. I tak wszystko zaczęło się od nowa.

– Zachowałem wiele próbek substancji z huby. Dałem kilka do badania. Jakież było moje zdziwienie, gdy po tylu latach okazały się aktywne. Wykorzystując metodę in vitro, spróbowałem określić, jak działają one na ludzkie komórki rakowe raka tarczycy, raka piersi i raka krtani. W latach 1998–2002 pozyskaliśmy nowe ekstrakty z hub zebranych w Poleskim Parku Narodowym. Działały! – opowiada Józef Kaczor.

Wówczas kontynuacji badań podjęto się w Zakładzie Wirusologii i Immunologii. Stwierdzono na podstawie in vitro zmniejszenie żywotności komórek nowotworowych raka tarczycy, piersi, krtani, szyjki macicy.

– Mieliśmy kontakt z osobami zajmującymi się hubami albo już stosującymi w hospicjach preparaty hubowe. Pod wpływem interesujących doświadczeń rozszerzyliśmy badania na inne rodzaje hub. Wiele osób, w tym lekarzy, stwierdziło ich przeciwnowotworowe działanie. Potwierdziliśmy działanie również na komórki raka płuc i białaczki. Ale prawdziwa eksplozja zainteresowań badaniami przeciwnowotworowymi ekstraktów z Piptoporus Betulinus nastąpiła w 2007 roku na Międzynarodowej Konferencji Grzybów w Lubljanie. Ruszyły nowe badania. W tym czasie na świecie powstawały wielkie farmy produkujące grzyby i huby lecznicze – w USA, Chorwacji i w Polsce – w Kościelnej Wsi pod Poznaniem. Niestety, do dzisiaj nie ma środków na to, by po badaniach in vitro zacząć badania na zwierzętach.

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.