O tajnikach diety zimowej opowiada dietetyczka Ewa Kamińska.
– Zima rozpoczyna w przyrodzie nowy cykl, któremu podlega również człowiek. Nie zmienia on w prawdzie trybu życia jak niektóre zwierzęta, ale staje się ospały i częściej się męczy.
– Co wybitnie świadczy o tym, że człowiek także nie działa na „pełnych obrotach”. Jest to w pełni zrozumiałe i prawidłowe.
– Wodę przypisaną zimie Chińczycy uważają za szczególnie ważny żywioł. Za gospodarkę wodną organizmu odpowiadają nerki i pęcherz moczowy.
– Ciekawe, że medycyna chińska przypisuje inne właściwości nerce prawej i lewej.
Nerka prawa, zwana „ogniem życia”, utrzymuje odpowiednią temperaturę ciała, czuwa nad energią śledziony i żołądka oraz oddziałuje na nasze libido. Jej zadaniem jest również podtrzymywanie siły życiowej i odporności organizmu. Nerka lewa odpowiada za budowę i jakość kości oraz szpiku kostnego, a także za mózg, zęby, włosy i słuch. Możemy i powinniśmy wzmacniać nerki, dodawać im energii, której nigdy za wiele.
– A zatem, jak powinna wyglądać prawidłowa zimowa dieta?
– Zimą należy odstawić nasze ulubione kanapki, zupy „z papierka”, surówki i zimne napoje. Niedobór energetyczny trzeba zastąpić gorącymi, długo gotowanymi posiłkami. Powinniśmy jadać gorące zupy na mięsie, tłuste ryby, jajka, warzywa strączkowe. Polecam również warzywa korzeniowe, jak kapusta, cebula, czosnek, chrzan – znakomicie wzmacniają nerki. Warto też jeść potrawy bardzo ostre, wiele osób robi to zresztą instynktownie. Chcę zwrócić uwagę, że dzieci odżywiane zimą owocami cytrusowymi chodzą wiecznie zakatarzone i mają kłopoty z nauką.
– Jakie jeszcze błędy dietetyczne popełniamy?
– Powszechne jest nadmierne spożycie soli. Rezultaty – uszkodzenie nerek, upośledzone krążenie, bóle reumatyczne, kłopoty z sercem. A wystarczy ograniczyć jej używanie, szczególnie zimą. Oczywiście nie da się zupełnie wyeliminować soli – jest zresztą potrzebna – ale sporo jej zawierają wędliny i sery. Pomówmy z kolei o cukrze, słusznie nazywanym „białą trucizną” – osłabia bowiem i wychładza organizm, źle wpływa na trawienie. Nadmierna chęć na słodycze świadczy o nierównowadze energetycznej trzustki, żołądka, wątroby i śledziony. Najbardziej lubią je dzieci, a niewiele osób wie, że mogą być przyczyną częstych przeziębień i alergii, nie mówiąc już o otyłości. Najbardziej szkodzą zimą, gdyż jak wspomniałam, wychładzają organizm.
– Ale nie każdy potrafi stale odmawiać sobie smakołyków. Ostatecznie jedzenie powinno dawać też przyjemność.
– Czasem możemy zjeść coś słodkiego, ale w „towarzystwie” stosownego napoju, np. naturalnej kawy gotowanej z imbirem, kardamonem i cynamonem, osłodzonej odrobiną miodu. Może to też być aromatyczna herbata ziołowa, np. z anyżu. Ciasto najlepiej upiec w domu i dodać do niego przyprawy korzenne (cynamon, goździki, kurkumę, imbir – także „świeży”). Takie wypieki mają oryginalny smak i są lekkostrawne. Stanowczo odmawiam sięgania po gotowe – kremy, galaretki, lody i słodycze oraz popijania ich zimnymi napojami. Przypominam, że łączenie cukru z nabiałem również jest szkodliwe.
– Zimą najchętniej rozgrzewamy się herbatą lub kawą...
– Odradzam zbyt częste picie herbaty czarnej, która zakwasza organizm i wpływa niekorzystnie na cerę i włosy. W zamian polecam rozgrzewające herbatki ziołowe, a więc anyżową, tymiankową, lipową (bardzo lubianą i aromatyczną), nagietkową czy z kopru włoskiego, ewentualnie dosmaczone miodem. Rozgrzewa też herbata czarna, ale z dodatkiem imbiru i kwiatu jaśminu. Wszystkie te napoje mają – poza działaniem rozgrzewającym – także i inne, np. anyż i koper włoski ułatwiają trawienie, a lipa łagodzi kaszel.
Chcę tu ostrzec przed herbatką miętową, która ma działanie silnie wychładzające – zimą jest więc niewskazana, podobnie jak napar z rumianku, chyba że ktoś ma wysoką temperaturę. Herbata zielona również wychładza organizm.
Prawie wszyscy chętnie pijemy kawę, ale kawa wypłukuje żelazo z organizmu. Działa pobudzająco i rozgrzewająco, lecz na krótko. Znacznie lepiej przyswajalna i mniej szkodliwa jest kawa naturalna gotowana z dodatkiem cynamonu, kardamonu i imbiru. Rozbudza i rozgrzewa organizm. Polecam pić ją szczególnie rano, kiedy jesteśmy ospali. Można dodać do niej odrobinę miodu, ale bez śmietanki i mleka.
Kiedyś bardzo popularna była kawa zbożowa. Jest rozgrzewająca i zdrowa. Można podawać ją dzieciom na śniadanie z odrobinką miodu i ewentualnie mleka. Jednak dla dzieci najbardziej polecam kakao – gotowane na wodzie z dodatkiem cynamonu i miodu. Jest silnie energetyzujące i zawiera cenny magnez.
Spisała: Hanna Zofia Etemadi