Operacja bez skalpela

Pobudzenie procesów samonaprawczych w organizmie potrafi zahamować i cofnąć prawie wszystkie dolegliwości. Należy się tylko zwrócić do natury... Potwierdzają to doświadczenia lek. med. AGNIESZKI LEMANCZYK, specjalistki chorób wewnętrznych, z którą na temat leczniczej diety warzywno-owocowej opracowanej przez dr Ewę Dąbrowską rozmawia Katarzyna Sienkiewicz.

Na czym polega fenomen diety dr. Ewy Dąbrowskiej?

- Jedzenie samych warzyw i owoców po­woduje, że organizm zachowuje się jak w trakcie diety, ale jest mu wygodniej i ła­twiej, bo jednak coś się spożywa, chociaż przełącza tryb metaboliczny na awaryjny, re­zerwowy, polegający na odżywianiu we­wnętrznym. Czyli w momencie, kiedy nie otrzymuje białka, tłuszczu i węglowodanów w pożywieniu, zaczyna tych wszystkich składników poszukiwać w swoim wnętrzu i wykorzystuje różne złogi, zdegenerowane, niepotrzebne tkanki. Do momentu głodowa­nia nie rozpoznaje w nich czynników niepo­żądanych, bo to pozwala mu płynnie funkcjonować. Natomiast podczas głodowa­nia owe niepotrzebne elementy zaczynają być rozpuszczane i wykorzystywane jako materiał odżywczy. W efekcie organizm od­blokowuje narządy. Pomaga to w przywróce­niu homeostazy, czyli doprowadza do optymalnego stanu i wydolności poszczegól­nych narządów oraz całego organizmu.

Jednak nie wszystkie warzywa i owoce są w tej diecie dozwolone...

- Zabronione są produkty, które zawierają większą dawkę trzech podstawowych składników - białek, tłuszczów i węglowodanów. Dopuszczone są jedynie te, które zawierają ich śladowe ilości. Jednak dla organizmu odczyt będzie jednoznaczny: brakuje białka, tłuszczu i węglowodanów. Do pokarmów warzywnych nie wolno dodawać jogurtu, oliwy, ziaren, orzechów itp. Jemy same warzywa.

To ile kalorii spożywa się dziennie na ta­kiej diecie?

- Średnio 450-500 kcal.

A czy Pani testowała tę dietę na sobie? Z jakimi wynikami?

- Stosuję ją dwa razy w roku, czyli dokładnie tak, jak zalecam pacjentom. Pierwszy raz odby­ło się to 11 lat temu, kiedy zupełnie przypad­kiem trafiłam do ośrodka leczącego tą dietą. Wywarło to na mnie naprawdę duże wrażenie. Efekt był imponujący, ponieważ wcześniej od kilku lat przewlekle chorowałam na zapale­nie oskrzeli. I to kilka razy w roku, co łączyło się z antybiotykoterapiami, a nawet hospitalizacja­mi. Po diecie dwutygodniowej pierwszy raz w życiu przez dwa lata nie zachorowałam na zapalenie oskrzeli. To był namacalny dowód, że ta dieta działa, i to w konkretnym wymiarze. Przede wszystkim należy pamiętać, że dietę na­leży powtarzać, ponieważ narząd, który w przeszłości uległ uszkodzeniu, już zawsze będzie tym słabym punktem. I kiedy zaczniemy znów się zaniedbywać w sensie dietetycznym i za­działają stres, nieregularny tryb życia, jedzenie przetworzone przemysłowo, ten nasz słabszy narząd może się w końcu odezwać. Dlatego co pół roku powinniśmy powtarzać dietę, by orga­nizm doprowadzać do takiego stanu homeosta­zy, że by nie do puścić do ujawnienia żadnych chorób.

Czy istnieją choroby, które można leczyć tylko dietą i odpowiednim stylem życia?

- Oczywiście! To właśnie cała grupa cho­rób cywilizacyjnych. Po pierwsze osłabienia immunologiczne, które nabywamy z po­wodu niedoborowego odżywiania. Chodzi tu o pokarm zdegenerowany,

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.