Nie lekceważ alergii!

Nie lekceważ alergii!

O marszu alergicznym, związku brzozy z jabłkami, alergenach produkowanych w laboratorium oraz o tym, do czego może prowadzić nieleczona alergia z PROF. MARKIEM JUTELEM, specjalistą chorób wewnętrznych i alergologiem, szefem Katedry Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu rozmawia Jolanta Podsiadła.

 

Panie Profesorze, dlaczego obecne od zawsze w naturze pyłki drzew, traw i chwastów wywołują alergię?

– Choroba, o której mówimy, jest nadmierną reakcją obronną organizmu na alergeny, które u zdrowego człowieka nie wywołują żadnych dolegliwości. Do pospolitych alergenów zalicza się właśnie pyłki roślin. Odpowiedź na pytanie, dlaczego się tak dzieje, nie jest prosta. Decydują o tym czynniki genetyczne i środowiskowe, ale także drobnoustroje chorobotwórcze, jak bakterie i wirusy. Mechanizmy powstawania alergii są złożone i trzeba uwzględniać wszystkie te obszary. Część badaczy powie, że alergia powstaje z powodu zmniejszenia występowania infekcji bakteryjnych, co powoduje nadwrażliwość układu odpornościowego, bo nie uczy się on tolerancji na te czynniki. Inni wskażą, że decydujące znaczenie ma zmieniające się środowisko i jego „nowoczesne” zanieczyszczenie, zwłaszcza przez bardzo drobne cząstki. Ale zawsze należy spojrzeć na sprawę indywidualnie, bo u każdego pacjenta może być inna grupa czynników, które odegrały decydującą rolę. Jeśli w rodzinie pacjenta występuje skłonność do alergii, to można powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że ujawniłaby się ona u niego bez względu na infekcje czy zanieczyszczenie środowiska, o ile nie uda się całkowicie uniknąć kontaktu z alergenem. Gdy w rodzinie nie ma alergii, można wskazywać, że zadziałały czynniki środowiskowe, infekcje lub bardzo duża ekspozycja na alergeny. Nie ma zatem jednej odpowiedzi.

 

Cieknący nos, kichanie, łzawienie oczu – takie objawy, zwłaszcza na przełomie zimy i wiosny, sugerują przeziębienie. Czy trudno jest odróżnić przeziębienie od alergicznego nieżytu nosa?

– Postawienie właściwej diagnozy nie jest problemem, wszakże pod warunkiem, że trafimy do specjalisty. W Polsce najczęstsze są alergie sezonowe, czyli pacjent będzie cierpiał na nieżyty nosa i zapalenie spojówek w okresie pylenia roślin. Główna grupa pacjentów to osoby uczulone na pyłki brzozy, traw oraz chwastów. Jeśli zatem u kogoś regularnie powtarzają się te objawy w okresie wiosennym, letnim lub wczesnojesiennym (tak pojawiają się alergeny roślinne – najpierw pyłki drzew, potem traw, a następnie chwastów), rodzi to podejrzenie alergii. Ale mamy też alergeny całoroczne, jak kurz domowy, sierść i naskórek kota czy psa, pleśnie. Tu nie ma sezonowości, ale można zwrócić uwagę, że objawy nasilają się przy kontakcie ze zwierzęciem lub podczas trzepania poduszek, materacy, dywanów. Wówczas również możemy podejrzewać alergię. Jednak podejrzenia, że objawy te mają tło alergiczne, wymagają potwierdzenia. Czasami występują bowiem podrażnienia – na przykład przy kontakcie z kurzem czy kosmetykami – które nie są alergią. To jednak powinien rozstrzygnąć specjalista w zakresie alergologii. Sami nie jesteśmy w stanie rozróżnić objawów podrażnienia od alergii.

 

Co to jest marsz alergiczny?

– Często się zdarza, że osoba dorosła pyta, skąd u niej nagle uczulenie na pyłek brzozy lub trawy, skoro wcześniej nie miała żadnych objawów alergii. A nie zawsze jest to prawdą. Ten ktoś może nie pamiętać, że we wczesnym dzieciństwie cierpiał na atopowe zapalenie skóry, dolegliwości układu pokarmowego lub częste nieżyty nosa. Potem objawy te minęły i alergia ujawniła się znowu już w życiu dorosłym. Jest to bowiem choroba, która może przychodzić i odchodzić. Jej nasilenie następuje w pierwszym okresie

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.