Litoterapia cz. 4

Termin kamienie mocy funkcjonuje od paru lat na określenie skamielin charakteryzujących się tym, iż ich wibracje są bardzo silnie odczuwane zarówno przez ciało, jak i psychikę człowieka. Przypisuje się im między innymi właściwość szybkiego budzenia zdolności paranormalnych, pomoc w bezpiecznym nawiązaniu kontaktu z innymi wymiarami oraz naturą, a także uzdrawiające działanie na ciało fizyczne.

Zalicza się do nich kamienie Boji, kule Moqui, kamienie faraonów, kamienie prorocze, Shiva lingam, kamienie australijskie „aborygeny”, a także tektyty (np. mołdawity, australity, tajlandyty).

Podczas gdy wymienionymi wyżej kamieniami mocy litoterapeuci zainteresowali się stosunkowo późno, to tektyty już od wieków budziły zainteresowanie ezoteryków, którzy traktowali je jako znakomite kanały łączności między człowiekiem a innymi wymiarami i Absolutem.

Sformułowano wiele hipotez próbujących wyjaśnić tajemnicze pochodzenie tych minerałów. Według najpopularniejszej z nich tektyty to meteorytowe „szklane okruchy” o wieku od miliona do miliarda lat. Ich amorficzna struktura z dużymi bąblami i zawirowaniami ma świadczyć o tym, że zostały stworzone gdzieś w przestrzeni kosmicznej i uformowane pod wpływem niezwykle wysokich temperatur, a potem gwałtownie oziębione na skutek wejścia w atmosferę ziemską.

Jednak ostatnio podejrzewa się, że tektyty nie są bynajmniej przybyszami z kosmosu, lecz jedynie efektem bliskiego spotkania trzeciego stopnia. Powstały bowiem w wyniku przeobrażenia skał, które uległy przetopieniu na skutek uderzenia wielkiego meteorytu, a następnie zostały wyrzucone na znaczne odległości przez wytworzone podczasupadku fale uderzeniowe oraz potężne prądy termiczne.

Jak było naprawdę, nie wiadomo. W każdym razie ich ścisłych związków z kosmosem nikt nie jest w stanie podważyć.

Chemicznie tektyty to dwutlenek krzemu z różnymi domieszkami, z których najczęściej spotykaną jest tlenek glinu. Bywają zielone, brązowe, żółtawe i czarne, ale spotyka się też szkliste odmiany o innych barwach.

Przeświecające zielone mołdawity (inaczej wełtawity) występują w Czechach, gdzie ta odmiana tektytu została odkryta w 1787 r.  nad rzeką Wełtawą, zwaną też z niemiecka Moldau. Stąd ich nazwa. Mniej więcej w tym samym czasie odkryto je także na sąsiednich Morawach. Później na różnobarwne odmiany tego naturalnego szkliwa natrafiono w wielu innych miejscach świata.

Okruchy podobnego szkliwa, nazywanego niekiedy australitem, występują na dużych obszarach Australii. Znajdowano je również w Indonezji, zwłaszcza na leżącej między Borneo a Sumatrą wyspie Billiton, stąd ich nazwa – billinoit. Bardzo podobne okazy wydobywa

Partnerzy:

Oficjalna strona magazynu "Natura i Ty" wydawanego przez Centrum "REA" od 2008 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska. All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.