Na prośby wielu Czytelników przypominamy pięć tybetańskich ćwiczeń usprawniająco-odmładzających, zwanych rytami bądź rytuałami nieśmiertelności. Szóste ćwiczenie jest przeznaczone wyłącznie dla osób sprawnych seksualnie, ale świadomie rezygnujących z seksu na rzecz wartości duchowych. Chcąc zatem praktykować szósty ryt, trzeba zachować absolutną wstrzemięźliwość płciową.
A oto pięć ćwiczeń, które są kluczem do zachowania zdrowia i młodości, gdyż pobudzają pracę siedmiu ośrodków energetycznych zwanych czakramami. U młodych, zdrowych osób pracują one szybko i bez zakłóceń, natomiast u starszych bądź chorych ich obroty stają się coraz wolniejsze, przez co mniej siły życiowej przenika do organizmu.
Te ćwiczenia wykonywane regularnie, dzień po dniu, najlepiej rano i wieczorem, przywracają zdrowie, odmładzają (cofa się siwizna, zanikają starcze plamy i zmarszczki) oraz pozwalają zachować sprawność fizyczną i umysłową.
Ćwiczenie pierwsze:
pomaga zwiększyć energię całego ciała.
Stań prosto z rękami wyciągniętymi w bok i powoli, zgodnie z ruchem wskazówek zegara (w prawo) zacznij się obracać dookoła. W pierwszych dniach wykonuj to ćwiczenie 12 razy (dwanaście pełnych obrotów). Jeżeli jednak poczujesz, że kręci ci się w głowie, przerwij je i odpocznij przed drugim ćwiczeniem. Powoli – z tygodnia na tydzień – można dojść do 21 pełnych obrotów, ale starsze osoby mogą poprzestać na 12-tu. Jeżeli poczujesz mrowienie w jakiejś części ciała, nie niepokój się, bo to znak, że energia zaczyna krążyć w twoim organizmie.
Ćwiczenie drugie:
Ułóż się wygodnie na plecach (na dywanie, kocu, materacu) i wyciągnij ręce wzdłuż ciała tak, by dłonie przylegały wewnętrzną stroną do podłoża. Robiąc głęboki wdech, unieś głowę i przyciśnij brodę do piersi, podnosząc równocześnie wyprostowane w kolanach nogi (tak by tworzyły kąt prosty). Teraz powoli wdychaj powietrze i opuszczaj nogi, a potem głowę do pozycji wyjściowej. Gdy nie możesz wyprostować nóg w kolanach, unieś je tak wysoko, jak potrafisz – bez forsowania.
Ćwiczenie trzecie: wykonuje się je zaraz po drugim ćwiczeniu (bez odpoczynku).
Klęknij na podłodze i ułóż dłonie z tyłu, na udach, pod pośladkami. Teraz pochyl głowę mocno do przodu, a potem jak najdalej do tyłu, nabierając równocześnie powietrza. Wracając do pozycji wyjściowej (ciało i głowa proste), zrób pełny wdech.
Ćwiczenie czwarte:
Usiądź, opierając się dłońmi o podłogę. Opuść głowę na piersi, a potem odrzuć ją energicznie do tyłu (ale bez przesady, jeżeli masz zastane kości). W tej pozycji zegnij kolana i unieś ramiona bez odrywania dłoni od podłoża. Opierając się na dłoniach i stopach, trzymaj ciało w powietrzu, tak by od kolan do ramion znajdowało się w pozycji poziomej, unosząc tułów robisz wdech, a wracając do pozycji wyjściowej – wydech.

Ćwiczenie piąte:
Połóż się na brzuchu, tak by ręce i nogi były rozstawione na ok. 60 cm, dłonie przylegały płasko do podłoża, a palce stóp opierały się o nie. Unieś biodra do góry tak wysoko, jak tylko zdołasz, opuszczając równocześnie głowę tak, by brodą dotknąć piersi. (Ciało tworzy w tej pozycji odwróconą literę V). Potem powoli wracaj do pozycji wyjściowej, ale tak, by nie dotykać od razu podłoża.
Opadnij na nie z naprężonym ciałem i głową odchyloną do tyłu. Przy unoszeniu bioder do góry nabieraj powietrza, a przy opadaniu – wydychaj je. W obu pozycjach utrzymaj ciało w maksymalnym naprężeniu.
UWAGA! Każde ćwiczenie – po rozruszaniu się i dojściu do wprawy – należy powtarzać 21 razy w ciągu jednej sesji (jedynie w pierwszym ćwiczeniu można poprzestać na 12 obrotach) i to w szybkim tempie, bez odpoczynku między powtórkami. Na to – w razie potrzeby – możesz sobie pozwolić pomiędzy kolejnymi ćwiczeniami, np. po skończeniu 21 rytów ćwiczenia czwartego, a przed rozpoczęciem piątego.
W pierwszym miesiącu lepiej ćwiczyć tylko raz dziennie i to rano. Dopiero jak się ustabilizuje praca czakramów, można praktykować i wieczorne sesje – bez obawy nadmiernego pobudzenia przed snem.
Praktycy twierdzą, że po 3 miesiącach regularnych i solidnych ćwiczeń tybetańskich czakramy zaczną pracować jak u 25-latka.
W.