Dlaczego chodzenie po schodach, dreptanie w miejscu i szybki marsz są korzystne dla zdrowia?
Czy wiesz, że w trakcie wysiłku fizycznego twoje kości ocierając się jedna o drugą, wytwarzają dodatkową porcję energii? Są one bowiem, podobnie jak twoje płuca, jednym z głównych akumulatorów organizmu. Chodzenie, marsz, wspinanie się czy nawet tzw. szybki bieg w miejscu, czyli unoszenie wysoko raz jednej, raz drugiej nogi zgiętej w kolanie, jest ruchem przypominającym naprzemienne dynamo w akcji. Na tej samej zasadzie pracują serce, płuca i stawy.
Chodzenie, które współczesny człowiek traktuje z pogardą, może zapobiegać wielu chorobom, a przede wszystkim niedoborom energetycznym. W czasie tej czynności zachodzi bowiem proces elektroenergetycznego ładowania twoich wyczerpanych i zmęczonych organów.
Dlatego, kiedy czujesz się jak balon, z którego wypuszczono powietrze, wysiądź przystanek wcześniej, zamiast dać się ugniatać w zatłoczonym autobusie czy tramwaju i pokonaj ten odcinek pieszo. Ani się spostrzeżesz, kiedy poczujesz się silniejszy i sprawniejszy... Nie pędź też co tchu do windy... Zrób sobie codzienną wspinaczkę chociaż na jedno piętro. Zwłaszcza, jeśli drzemie w tobie leniuszek, który przeszkadza ci uprawiać poranne biegi czy marsze w miejscu.
Oczywiście, że szybkie spacery czy wspinaczki są szczególnie godne polecenia, bo wtedy zasilasz także swój organizm dodatkowymi porcjami tlenu. Ale nie zapominaj o zbawiennym działaniu i metodzie kilku szybkich kroków oraz kilku schodów w ciągu dnia. To wspaniała i tania terapia.
W.